Oto skrócony zapis naszej rozmowy:
Idiota dicit: Jestem idiotą i dlatego mówię słowa, które wypełniają moją duszę ale zarazem i całą tuszę. Słowa te tak często niewypowiedziane, jednakowoż są często tu-tej i tam słyszane. Jak pięknieje wypowiada strumień, który w dół spada w okolicach wodospada. Jak cudnie je śpiewa z sosnowych gałęzi - gdzie filuternie się chowa - mały ptaszek, którego nazwy nie zna moja mała głowa. Zapomniałbym o wysokich górach lśniących bielą szczytów, zielenią hal i rozbrzmiewających gwizdem świstającej rodziny świstaków. To wszystko stworzone przez Boga Jedynego wprowadza mnie w uwielbienie dla Niego. ("Łagodniej" - Wspaniale jest to czego człowiek nie stworzył).
Boss respondit:
Niewypowiedziane słowa miłości rzeczy świata tego skłaniają idiotę - nie kogo innego - do marszu na "bojowym szlaku ", raz przez lasy pełne iglastych świerków, a kiedy indziej do brnięcia w śniegu po pas, aby zobaczyć niebo i radość gwiazd. Słońce i księżyc nieodłączne są w jego codziennej pracy, bez której jak mówiło się dawniej nie ma kołaczy.
I: ...Ach, to tylko miłość zaklęta w polskiej przyrodzie w Beskidach, Tatrach i morskiej chorobie.
B:
No i cóż z tego biedny Idioto!
I:
Muzyka!!!
B:
W naszej Akademii Idealisto Kochany to są banały.
I: Nic to. Niezależnie od tego czy gram na rogu, czy też na pianie mówię o niej zawsze
KOCHANIE!
B:
Czy nie za daleko kolega bryka?
I: Muzyko ty moja w tobie jedyna ma ostoja, lecz jak cię znaleźć gdym próżny i pełen pychy, że prawie bliskim Cezarego Baryki.
B:
Czy szklane domy chcesz budować dla ego?
I: Nie, chcę budować piękno świata naszego w oparciu o proste słowa, mówiąc codziennie rano "
Dzień Dobry", a wieczór "
Dobranoc", pamiętając o "
proszę", "
dziękuję", a nawet "
przepraszam".
B:
Obawiam się, że to już nie jest miłość tylko twa próżność wieczny idioto.
I: Miłością jest każde słowo, które jest słowem, (por. J 1,1-14).
B:
No już uspokój się bo i tak nic z tego. Trochę postudiujesz i dojdziesz do wniosku mego.
I: Twój wniosek rani serce moje i zrasza me oczy łzą słoną. Czyżbyś zaczął wierzyć w smutek i szarość naszych ludzkich uczuć?
... Ja kocham miłością czystą naszą uczelnię Artystyczną !!!
Z pewnością jesteś zdziwiony Drogi Czytelniku dlaczego opublikowałem te słowa; szczerze mówiąc sam nie wiem. Początkowo chciałem się ponatrząsać z osoby Idioty, następnie jednak postanowiłem wyciągnąć naukę z tej rozmowy. Jaka może być z tego nauka?
Po pierwsze bądźmy tolerancyjni względem siebie nawzajem, nie obawiajmy się rozmowy (dialogu) będącej wymianą myśli i poglądów. Spróbujmy uwierzyć, że świat wokół nas wypełniają bardzo wartościowi ludzie (por. "
Rain Man", "
Forrest Gamp"), którzy pozwalają nam na nowo odkrywać piękno radości (por."
Stowarzyszenie Umarłych Poetów", "
Tańczący z Wilkami").
Po drugie zastanówmy się wspólnie jak zmienić niepisaną maksymę naszej Akademii "
Muzyk to człowiek, którego trzeba prosić aby zainteresował się muzyką, aby muzykował, bo inaczej to mu się po prostu nie chce".
I to by było za tyle.
PS
Przed skutkami braku tolerancji bardzo mocno ostrzega Ryszard Kapuściński następującymi słowami:
"
...Światu grożą, trzy plagi, trzy zarazy.
Pierwsza - to plaga nacjonalizmu
Druga - to plaga rasizmu
Trzecia - to plaga religijnego fundamentalizmu..."
Rozmawiali: Jarek & Boss
dla "Mówmy w C-dur " AD 1994 nr 1