"I śmiech niekiedy być może nauką,
kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa"
Ignacy Krasicki
Drogi Czytelniku dnia pewnego - daty nie wspomnę - uczestniczyłem w bardzo dziwnej rozmowie. Była ona spotkaniem dwóch różnych światów; duchowego i racjonalnego ("Cogito, ergo sum"). Jako człowiek oświecony szybko zauważyłem wyższość moich poglądów nad poglądami człowieka nazwanego przeze mnie "Idiotą".
CiÄ…g dalszy "Konwersacja Idiotów" »
Niedziela, 14. paź 2001
30% trafień
Boss: Czy twoim zdaniem na kursy jedzie siÄ™ tylko dla lasek?
Marek: Nie wiem; niektórzy pewnie tylko po to jadÄ…. Ja na kursie w Antwerpii spotkaÅ‚em ludzi, którzy mimo obecnoÅ›ci niezwykle piÄ™knych klawesynistek. przyjechali w celu poszerzenia swych umiejÄ™tnoÅ›ci gry na oboju barokowym oraz interpretacji muzyki dawnej. CiÄ…g dalszy "30% trafieÅ„" »
Marek: Nie wiem; niektórzy pewnie tylko po to jadÄ…. Ja na kursie w Antwerpii spotkaÅ‚em ludzi, którzy mimo obecnoÅ›ci niezwykle piÄ™knych klawesynistek. przyjechali w celu poszerzenia swych umiejÄ™tnoÅ›ci gry na oboju barokowym oraz interpretacji muzyki dawnej. CiÄ…g dalszy "30% trafieÅ„" »
Niedziela, 7. paź 2001
Seks Stosowany
Gościu, tak jakoś począł, już do końca czytaj.
A jeśli nie rozumiesz i mnie się nie pytaj.
Onać to cześć kazania, część niepospolita.
Słuchaczom niepojęta, kaznodzieji skryta.
Jan Kochanowski
Tabu tu, tabu tam.
a ja sobie zawsze Pan!
a ja sobie zawsze Pan!
Szczerze piszÄ…c, nie jestem najwybitniejszym znawcÄ… tego tematu, ale obserwacja robi swoje. KiedyÅ› ktoÅ› okreÅ›liÅ‚ ideaÅ‚y moje, jako przedstawiciela mÅ‚odego pokolenia, w trzech sÅ‚owach: "Seks, Wódka, PieniÄ…dze" (SWP). Wybitny ten mówca dostrzegÅ‚ rozlegÅ‚ość moich zainteresowaÅ„ i chwaÅ‚a mu za to. DziÄ™ki nim jestem wolny od prawie wszystkich problemów egzystencjalnych (? - Tabula rasa). CiÄ…g dalszy "Seks Stosowany" »
Poniedziałek, 1. paź 2001
Mądrość studenta czyli o tym, co myśleniem zowią
Pełen wakacyjnych wrażeń, słoneczno-kolorowych, wprost bajecznie stworzonych pejzaży jesiennej przyrody, powróciłem kilka dni temu na łono uczelnianej rodziny. Po przekroczeniu zaklętej bramy naszej uczelni znalazłem się w innym świecie. Ślizgając się po "marmurowej" posadzce udało mi się dotrzeć (bez uszkodzeń) do nowych pomieszczeń klubowych. Z wrażenia długo przecierałem oczy i próbowałem odnaleźć głębszy sens takich zmian. Wreszcie doszedłem do genialnych jak zwykle wniosków. Władze uczelni kochają nas i martwią się o to, abyśmy zdobywali mądrość, nie tylko muzyczną. Dlatego mogę gnieść się przy stole przełykając ciastko i spoglądać na talerz plastyka, który zajada grochówkę. W czasie tej codziennej imprezy mam sposobność wylewania potoku słów na talerz tegoż plastyka, ot, chociażby fraszki o aż 3m2 na studenta pomieszczeń ćwiczebnych.
CiÄ…g dalszy "MÄ…drość studenta czyli o tym, ... »
(Strona 1 z 1, łącznie 4 wpisów)





















Komentarze
czw, 21.08.2008 21:48
wto, 29.07.2008 14:31
wto, 29.07.2008 01:29
nie, 13.07.2008 16:13
piÄ…, 04.07.2008 16:53