<?xml version="1.0" encoding="utf-8" ?>

<rss version="2.0" 
   xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"
   xmlns:admin="http://webns.net/mvcb/"
   xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
   xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
   xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
   xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
   >
<channel>
    <title>szczepanek.org - Woroniecki - Pełnia Modlitwy</title>
    <link>http://szczepanek.org/</link>
    <description>Rodzina</description>
    <dc:language>pl</dc:language>
    <generator>Serendipity 1.3.1 - http://www.s9y.org/</generator>
    <pubDate>Thu, 04 Jan 2007 22:58:02 GMT</pubDate>

    <image>
        <url>http://szczepanek.org/templates/bulletproof/img/s9y_banner_small.png</url>
        <title>RSS: szczepanek.org - Woroniecki - Pełnia Modlitwy - Rodzina</title>
        <link>http://szczepanek.org/</link>
        <width>100</width>
        <height>21</height>
    </image>

<item>
    <title>PM 18. Duchowa pigułka reanimacyjna</title>
    <link>http://szczepanek.org/archives/1770-PM_18_Duchowa_pigulka_reanimacyjna.html</link>
            <category>Woroniecki - Pełnia Modlitwy</category>
    
    <comments>http://szczepanek.org/archives/1770-PM_18_Duchowa_pigulka_reanimacyjna.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szczepanek.org/wfwcomment.php?cid=1770</wfw:comment>

    <slash:comments>0</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szczepanek.org/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=1770</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (jarek)</author>
    <content:encoded>
    Pełnia Modlitwy -  Nauka o Modlitwie&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://szczepanek.org/exit.php?url_id=617&amp;amp;entry_id=1770&quot;  onmouseover=&quot;window.status=&#039;http://www.dominikanie.pl/?f=pelnia&amp;amp;rozdz=21&#039;;return true;&quot; onmouseout=&quot;window.status=&#039;&#039;;return true;&quot;  title=&quot;18. Duch modlitwy&quot;&gt;18. Duch modlitwy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;Można wskazać dwa praktyczne środki, które mogą pomóc w nabyciu ducha modlitwy. Po pierwsze, warto przyzwyczajać się do zaczynania każdej pracy od krótkiej modlitwy poświęcającej ją Panu Bogu. Po drugie, dobrze jest nauczyć się wykorzystywać na modlitwę te chwile wolne, których nigdy w ciągu dnia nie brak. I najbardziej zatrudnieni ludzie zawsze mają takie chwile przechodzenia od jednego zajęcia do drugiego lub z jednego miejsca na drugie, czekania na coś lub kogoś i jeśli nabiorą zwyczaju nie tracić tego czasu na marne, nie .pozwalać bujać myślom na wszystkie strony, ale zwracać je do Boga, to powoli powstanie w nich prawdziwa sprawność pod tym względem, którą właśnie nazywamy duchem modlitwy. Nawet we władzach zmysłowych pamięci i wyobraźni powstaną wówczas pewne stałe nawyki. Ale ponad tę sprawność przyrodzoną spłyną do duszy obfite sprawności nadprzyrodzone, z którymi Bóg czeka tylko na to; aby duszę, odpowiadającą tak chętnie Jego wezwaniom, złączyć z sobą coraz silniejszymi więzami. W ten sposób utrwala się w duszy pamięć na obecność Bożą, którą Pismo Święte nazywa chodzeniem przed Panem. Staje się ona potężną dźwignią na drodze świętości. [...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Że w okresie zobojętnienia wiary panowało wielkie uprzedzenie do różańca, nikogo nie powinno dziwić. Widziano w nim tylko składnik jego materialny, tj. paciorki, które palce przesuwają i zdrowaśki, które wymawiają usta, a nie dostrzegano czynnika duchowego, który wszystko ożywia, tj. tajemnic życia, śmierci i zmartwychwstania Zbawiciela. One to mają naszą myśl i serce regularnie karmić rozważaniem Jego życia i przez to wytworzyć w nich zespoły wyobraźni i myśli, które by się stale w duszy odzywały. (...) Tym się też tłumaczy, że to nabożeństwo, którego początki sięgają średniowiecza, z biegiem wieków coraz bardziej się rozpowszechniło i dziś wysunęło się na czoło wszystkich dodatkowych nabożeństw chrześcijańskich. [...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To, co powiedzieliśmy o różańcu, odnosi się, choć w mniejszym nieco stopniu, i do drugiego umiłowanego przez wiernych nabożeństwa, do Drogi Krzyżowej. Stawia ona przed oczami naszej duszy to, co w różańcu jest treścią tylko jednej części, a nawet tylko dwóch ostatnich jego tajemnic, mianowicie mękę krzyżową i już nie w dwóch, ale w czternastu scenach rozwija jej główne zdarzenia, rozpoczynając od chwili, kiedy Zbawiciel zostaje skazany przez Piłata na śmierć. Moment to w życiu Zbawiciela najważniejszy, toteż nigdy myśl ludzka nie przestanie nim się zajmować i nigdy serce chrześcijanina nie nasyci się skarbami miłości, które stacje Drogi Krzyżowej w sobie zawierają. Również więc Droga Krzyżowa, jeśli się ją częściej odprawia, udziela duszy jakby jakiegoś głębszego rezonansu na wszystko, co się odnosi do Męki Chrystusa Pana.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;
Narzekamy na brak czasu. Nie mamy sił. Ciągle gonimy z pracy do domu. Z domu do innej pracy. W przelocie spotykamy się z rodziną. Przy kolejnej Spowiedzi św., zasypujemy spowiednika wieloma &quot;słusznymi&quot; powodami braku czasu dla Boga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
o.Jacek Woroniecki OP mówi nam STOP! Daje nam na koniec swojej książki &quot;duchową pigułkę reanimacyjną&quot;. Ten rozdział należy kilka razy dokładnie przeczytać i realizować na codzień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponadto z mroku przyzwyczajenia, o.Jacek wydobywa dla nas duchową głębię Różańca św. i Drogi Krzyżowej. Należałoby nieustannie czytać ewangeliczne opisy poszczególnych tajemnic Różańca św., i rozważań stacji Drogi Krzyżowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie narzekaj na brak czasu. Wykorzystaj każdą chwilę na modlitwę. A czas (całe życie) stanie się modlitwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PS&lt;br /&gt;
Tym postem kończę rozważania dotyczące &quot;Pełni modlitwy&quot; o.Jacka Woronieckiego OP . Bóg zapłać za czytanie i dyskutowanie.  
    </content:encoded>

    <pubDate>Mon, 07 Mar 2005 20:57:45 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szczepanek.org/archives/1770-guid.html</guid>
    
</item>
<item>
    <title>PM 17.3 Być jednością ducha i ciała</title>
    <link>http://szczepanek.org/archives/1769-PM_173_Byc_jednoscia_ducha_i_ciala.html</link>
            <category>Woroniecki - Pełnia Modlitwy</category>
    
    <comments>http://szczepanek.org/archives/1769-PM_173_Byc_jednoscia_ducha_i_ciala.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szczepanek.org/wfwcomment.php?cid=1769</wfw:comment>

    <slash:comments>0</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szczepanek.org/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=1769</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (jarek)</author>
    <content:encoded>
    Pełnia Modlitwy -  Nauka o Modlitwie&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://szczepanek.org/exit.php?url_id=383&amp;amp;entry_id=1769&quot;  onmouseover=&quot;window.status=&#039;http://www.dominikanie.pl/?f=pelnia&amp;amp;rozdz=20&#039;;return true;&quot; onmouseout=&quot;window.status=&#039;&#039;;return true;&quot;  title=&quot;17.3 Modlitwa świętych na przykładzie modlitwy św. Dominika&quot;&gt;17.3 Modlitwa świętych na przykładzie modlitwy św. Dominika&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;Gdy ktoś przez ciekawość chciał się z ukrycia św. Dominikowi przyjrzeć, zdał mu się jako Mojżesz, który wszedł w głąb pustyni i zobaczył tam krzak gorejący, i usłyszał Boga mówiącego i zniżającego się do niego. Miał bowiem mąż Boży tę zwykłą prorokom łatwość przechodzenia raptem od czytania do modlitwy i od rozmyślania do kontemplacji. I gdy tak czytał w samotności, rad okazywał cześć książce, którą czytał, pochylał się przed nią i całował ją, szczególnie gdy był to rękopis Ewangelii lub gdy czytał słowa, które z ust Chrystusa wyszły. Czasem zaś, ukrywszy twarz w dłonie, odwracał się od książki i przykrywał sobie twarz kapturem i nieraz wtedy płakał pełen jakiegoś lęku i tęsknoty. Albo też jakby chciał podziękować komuś wyższemu od siebie za doznane dobrodziejstwa, podnosił się z lekka i kłaniał się z szacunkiem, a następnie już uciszony wewnętrznie i uspokojony, dalej czytał zaczętą książkę.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;
W rozmowach ze znajomymi, spotykam się z przeciwstawianiem duszy i ciała. Tak, jakby człowiek posiadał duszą albo ciało, nigdy obu równocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być jednością duszy i ciała, to cel moich modlitewnych poszukiwań. Pragnę tak jak św.Dominik, przepełnić moje życie i osób mi najbliższych modlitwą. Dopiero wtedy, życie staje się harmonijne i uspokojone w Bogu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Współczesny katolik, często boi się okazać zachwyt przeczytanym fragmentem Pisma św. Boi się okazać zachwyt głębią modlitwy, która go przepełnia. Zarazem głośno krzyczy o potrzebie wiary i zwołuje wszystkich do siebie, stawiając siebie w centrum wydarzeń. Jednak poza krzykiem głosu z ciała, ludzie nie potrafią u niego dojrzeć duchowej głębi, ponieważ nie jest dość przeźroczysty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być jednością duszy i ciała - pójść śladami Chrystusa, św.Dominika i o.Woronieckiego, wprowadzać w życie postanowienia i mądrości II Soboru Watykańskiego, to najlepsza droga ku przeźroczystości.  
    </content:encoded>

    <pubDate>Mon, 14 Feb 2005 20:01:16 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szczepanek.org/archives/1769-guid.html</guid>
    
</item>
<item>
    <title>PM 17.2 Trening ciała a modlitwa</title>
    <link>http://szczepanek.org/archives/1768-PM_172_Trening_ciala_a_modlitwa.html</link>
            <category>Woroniecki - Pełnia Modlitwy</category>
    
    <comments>http://szczepanek.org/archives/1768-PM_172_Trening_ciala_a_modlitwa.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szczepanek.org/wfwcomment.php?cid=1768</wfw:comment>

    <slash:comments>0</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szczepanek.org/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=1768</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (jarek)</author>
    <content:encoded>
    Pełnia Modlitwy -  Nauka o Modlitwie&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://szczepanek.org/exit.php?url_id=382&amp;amp;entry_id=1768&quot;  onmouseover=&quot;window.status=&#039;http://www.dominikanie.pl/?f=pelnia&amp;amp;rozdz=20&#039;;return true;&quot; onmouseout=&quot;window.status=&#039;&#039;;return true;&quot;  title=&quot;17.2 Modlitwa świętych na przykładzie modlitwy św. Dominika&quot;&gt;17.2 Modlitwa świętych na przykładzie modlitwy św. Dominika&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;Czasem zaś modlił się w duchu tak cicho, że nic zupełnie nie było słychać, i nieraz stał długo, trwał na klęczkach nieruchomy, jakby w zachwycie. Widać też nieraz było z wyrazu twarzy, że duch jego przeniknął niebo, bo oto twarz rozjaśniała się radością i łzy tryskały mu z oczu. I widać było, że czegoś gorąco pożąda, tak jak człowiek spragniony wody, gdy się zbliża do źródła, lub jak podróżnik, gdy już jest blisko swej ojczyzny. Wtedy zdawał się zmagać ze sobą i jakby nabierał mocy i szybko zaczynał się poruszać już to wstając, już to znowu klękając. Zachowywał jednak przy tym wielką godność ruchów. I tak już był przyzwyczajony do klęczącej postawy, że często w zajazdach w czasie podróży po trudach dnia czy nawet w drodze rad do niej powracał jako do najmilszego sposobu ofiarowywania swej służby Bogu. Zachęcał też do tego braci, więcej jednak przykładem niż słowem.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;
o.Woroniecki pisze o modlitwie św.Dominika, i ukazuje bogactwo postaw przyjmowanych na modlitwie. św.Dominik jawi się w tych opisach jako wielki sportowiec, szermierz i zapaśnik przygotowujący się do wytrwałej modlitwy i walki ze złem, nie tylko duszą ale i ciałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tych opisach postaw św.Dominika na modlitwie, zauważam odbicie napominających słów Jezusa wypowiedzianych w Ogrójcu &quot;Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe.&quot; (Mk 14,38)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest w tym treningu własnego ciała wielka mądrość. Ze spokoju i zjednoczenia Duszy i ciała, wynika spokój modlitwy. Trudno skupić się na modlitwie, gdy ciało nie potrafi uspokoić oddechu, czy też omdlewa w sen przy pierwszych słowach modlitwy. Są i osoby chore, które opanowując ból i bezwład własnego ciała, czerpią z ciała siłę do modlitwy duszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypominam sobie te wszystkie chwile, gdy w prosty sposób tłumaczyłem sobie zaśnięcie na wieczornej modlitwie, czy też podczas Mszy św. Tłumaczyłem się zmęczeniem i załatwianiem wielu &quot;ważnych&quot; spraw. św.Dominik ukazuje jednoznacznie, że nie ma ważniejszych spraw nad modlitwę. Do modlitwy trzeba także i ciało wytrenować, aby prawdziwie współistniało z Duszą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idąc śladami św.Dominika odnoszę wrażenie, że naszemu wzrostowi duchowemu, potrzebny jest czas treningu ciała na modlitwie w postawie nam właściwej, wielokroć bardziej, niż godziny spędzone przy monitorze komputera na &quot;odkrywczych&quot; debatach teologicznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy po raz kolejny zasnę na modlitwie, zastanowię się po przebudzeniu co było tego przyczyną i będę te przyczyny eliminował!  
    </content:encoded>

    <pubDate>Tue, 08 Feb 2005 13:09:14 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szczepanek.org/archives/1768-guid.html</guid>
    
</item>
<item>
    <title>PM 17.1 Podgladanie modlitwy</title>
    <link>http://szczepanek.org/archives/1767-PM_171_Podgladanie_modlitwy.html</link>
            <category>Woroniecki - Pełnia Modlitwy</category>
    
    <comments>http://szczepanek.org/archives/1767-PM_171_Podgladanie_modlitwy.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szczepanek.org/wfwcomment.php?cid=1767</wfw:comment>

    <slash:comments>0</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szczepanek.org/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=1767</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (jarek)</author>
    <content:encoded>
    Pełnia Modlitwy -  Nauka o Modlitwie&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://szczepanek.org/exit.php?url_id=381&amp;amp;entry_id=1767&quot;  onmouseover=&quot;window.status=&#039;http://www.dominikanie.pl/?f=pelnia&amp;amp;rozdz=20&#039;;return true;&quot; onmouseout=&quot;window.status=&#039;&#039;;return true;&quot;  title=&quot;17.1 Modlitwa świętych na przykładzie modlitwy św. Dominika&quot;&gt;17.1 Modlitwa świętych na przykładzie modlitwy św. Dominika&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;[...] moja myśl zwróciła się do najdroższej mi postaci - św. Dominika, będącego w mym życiu zakonnym tym kamieniem, z którego sam zostałem wyciosany (por. Iz51, 1). Przemawiała za tym zresztą jedna ciekawa okoliczność: oto wśród najbliższego otoczenia św. Dominika chęć wykradzenia mu tej tajemnicy modlitwy była bardzo żywa, jak o tym świadczą zeznania braci przed kanonizacją i najstarsze żywoty spisane przez najbliższych jego towarzyszów lub na zasadzie ich opowiadań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderza to szczególnie w żywocie Świętego, pióra Teodoryka z Apoldy, którego ostatni rozdział jest pod tym względem niezmiernie ciekawy. Dowodzi on, że w samej rzeczy św. Dominik, gdy się modlitwie oddawał, był podpatrywany, prawie chciałoby się powiedzieć - szpiegowany przez braci tak gorąco pragnących przeniknąć wielką tajemnicę modlitwy świętych. Z podpatrywań tych powstał osobny rozdział - tak prosty i naiwny, a tak pouczający zarazem, że trudno się oprzeć pokusie, aby go niemal w całości nie przytoczyć. Dodajmy, że w rękopisie autora tekst był ilustrowany obrazkami mającymi na celu pokazać te różne postawy, jakie św. Dominik przybierał na modlitwie. Mamy tu opowiadanie naocznego świadka (jednego czy kilku) i ono najlepiej dopełni nasze teoretyczne rozważania nad tymi przejawami pełni modlitwy, kiedy całkowicie opanuje ona człowieka i przeniknie do głębi jego ducha.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;
Zastanawiam się jak to jest dzisiaj. Gdzie można podpatrzeć prywatną modlitwę osób nam współczesnych. Czy dzisiejszy zanik podglądania, to kwestia braku wzorców osobowych, czy też brak głodu w nas? Szukamy mądrych książek o duchowości, ale czy podglądamy jeszcze postawy ciała na modlitwie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspominam kilka zachwycających postaw, które z radością podglądałem i wykradałem. Chronologicznie spoglądając przypominam sobie ks.Konrada, który podczas peregrynacji obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, po skończonej liturgii i poza godzinami swojego czuwania, powrócił z zakrystii i schowawszy się za ołtarzem tak, aby nikt go nie wiedział z kościoła, usilnie się modlił całym sobą. Wspominam Błażeja, który jako pierwszy ukazał mi znaczenie pokłonu w liturgii brewiarzowej przy słowach Chwała Ojcu... Wspominam s.Różę, która ukazała mi postawę największej czci i szacunku dla Najświętszego Sakramentu. Wspominam także świadectwo Jana Pawła II-go i jego modlitwy brewiarzowej w Katedrze wawelskiej, transmitowanej przez TV.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiam się także nad tym, czy moje zycie duchowe i religijne, jest widoczne w postawie ciała. Czy moje ciało współpracuje z duszą? Czy też ciało oddzieliło się od duszy, i gdy dusza Chwali Boga, to ciało jest temu obojętne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kogo dzisiaj można szpiegować na modlitwie?  
    </content:encoded>

    <pubDate>Thu, 03 Feb 2005 09:16:14 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szczepanek.org/archives/1767-guid.html</guid>
    
</item>
<item>
    <title>PM 16.3 Niepokalana a zło</title>
    <link>http://szczepanek.org/archives/1766-PM_163_Niepokalana_a_zlo.html</link>
            <category>Woroniecki - Pełnia Modlitwy</category>
    
    <comments>http://szczepanek.org/archives/1766-PM_163_Niepokalana_a_zlo.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szczepanek.org/wfwcomment.php?cid=1766</wfw:comment>

    <slash:comments>0</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szczepanek.org/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=1766</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (jarek)</author>
    <content:encoded>
    Pełnia Modlitwy -  Nauka o Modlitwie&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://szczepanek.org/exit.php?url_id=380&amp;amp;entry_id=1766&quot;  onmouseover=&quot;window.status=&#039;http://www.dominikanie.pl/?f=pelnia&amp;amp;rozdz=19&#039;;return true;&quot; onmouseout=&quot;window.status=&#039;&#039;;return true;&quot;  title=&quot;16.3 Modlitwa Maryi&quot;&gt;16.3 Modlitwa Maryi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;Podstawą wszystkiego jest tu Boskie macierzyństwo Maryi oraz pierwszy jego owoc - Jej niepokalane poczęcie. Maryja została bowiem uchroniona od skazy grzechu pierworodnego w przewidywaniu zasług Chrystusa, którego miała być Matką. Oba te przywileje łączą się najściślej z sobą jako przyczyna i skutek - lub dokładniej - jako cel i środek, który doń przygotowuje. Ta, która miała w swym łonie począć Odkupiciela ludzkości z niewoli grzechu, musiała być sama wolna od wszelkiej najdrobniejszej jego skazy i to właśnie zapewnił Jej przywilej niepokalanego poczęcia. [...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie można wątpić, że Maryja jeśli nie wprost słowami z ust Jezusa, to przez wewnętrzne połączenie z Jego duszą otrzymała pełne zrozumienie Jego ofiary krzyżowej, tak iż na Golgocie Ona jedna pojmowała doniosłość wszystkiego, co się tam działo. I nie tylko pojmowała, ale pomimo bólu przenikającego Jej duszę, godziła się na tę ofiarę, mającą zadośćuczynić za grzechy całego świata i łączyła z nią ofiarę swego macierzyńskiego serca. Na tym opierają się te tytuły, które często Jej dajemy: Współodkupicielki rodu ludzkiego i Wszechpośredniczki wszystkich łask. Ona jedna brała czynny i świadomy udział swą modlitwą w akcie odkupienia, jakiego Chrystus dokonał na krzyżu swą śmiercią, a że aktem tym zdobył On wszystkie bez wyjątku łaski, jakie kiedykolwiek ludzkość uzyskała i uzyska, przeto i udział Jego Matki rozciąga się równie daleko, jak i zbawczy wpływ Syna.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;
Maryja została Niepokalanie poczęta, była wolna od grzechu pierworodnego i najdrobniejszej skazy. Dlaczegóż więc Maryja jest matką, której serce rani zło w najbardziej okrutny sposób? Czy i tego Pan Bóg nie powinien jej oszczędzić? Czy dobrego człowieka, może dotykać zło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A Maryja rozważała Tajemnicę miecza boleści przenikającego jej serce i trwała na modlitwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maryja została Matką Jezusa Chrystusa i jako ta Matka, przeżyła boleść męki i śmierci umiłowanego Syna. Dlaczego Maryja Trwała na modlitwie i Towarzyszyła Synowi po Krzyża Cień, przecież po ludzku powinna złorzeczyć oprawcom...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maryja otrzymała dar Niepokalanego poczęcia i dzięki niemu widziała prawdziwy początek i koniec ludzkiego życia w duszy i ciele. Ona nie zatrzymała wzroku na chwili śmierci Jezusa, tylko patrzyła w dal Zmartwychwstania. Zaufała bezgranicznie, że to Jezus Chrystus jej syn, człowiek i Bóg, ma władzę na Światem, nie zaś zło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A Maryja rozważała Tajemnicę miecza boleści przenikającego jej serce i trwała na modlitwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Człowiek skalany grzechem pierworodnym, oczyszczony Chrztem św. nadal jest grzeszny, a przez to ma ciągoty do zawężania swojego pola widzenia, do cielesnego tu i teraz, tak jakby nie posiadał i Duszy. Stąd strach i negacja Boga - &quot;jakże Bóg może być dobry, skoro był Oświęcim!&quot; pada dramatyczne pytanie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ja się pytam dzisiaj, jakże Bóg może być dobry, skoro dopuścił do śmierci swego Syna umiłowanego i bolesnego ranienia serca Maryi, jedynej Niepokalanie poczętej? Dlaczego czyżby nie miał mocy panować nad złem???&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeba nam patrzeć w dal i wypływać na głębię, aby odkryć słabość i ulotność wszelkiego zła na ziemi. Trzeba nam na nowo odkrywać nieskończoną siłę Miłosierdzia Bożego i modlitwy, tak jak wtedy gdy grzesznik w ostatniej chwili swojego życia nawraca się i przeprasza za zło całego życia. Wtedy to jego Dusza ożywa sokami Miłosierdzia Bożego, choć ciało już słabe i marne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie samym ciałem żyje człowiek!!! Nie samym ciałem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A Maryja rozważała Tajemnicę miecza boleści przenikającego jej serce i trwała na modlitwie!  
    </content:encoded>

    <pubDate>Tue, 25 Jan 2005 10:49:49 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szczepanek.org/archives/1766-guid.html</guid>
    
</item>
<item>
    <title>PM 16.2 Maryja najwierniejsza w modlitwie</title>
    <link>http://szczepanek.org/archives/1765-PM_162_Maryja_najwierniejsza_w_modlitwie.html</link>
            <category>Woroniecki - Pełnia Modlitwy</category>
    
    <comments>http://szczepanek.org/archives/1765-PM_162_Maryja_najwierniejsza_w_modlitwie.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szczepanek.org/wfwcomment.php?cid=1765</wfw:comment>

    <slash:comments>0</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szczepanek.org/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=1765</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (jarek)</author>
    <content:encoded>
    Pełnia Modlitwy -  Nauka o Modlitwie&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://szczepanek.org/exit.php?url_id=379&amp;amp;entry_id=1765&quot;  onmouseover=&quot;window.status=&#039;http://www.dominikanie.pl/?f=pelnia&amp;amp;rozdz=19&#039;;return true;&quot; onmouseout=&quot;window.status=&#039;&#039;;return true;&quot;  title=&quot;16.2 Modlitwa Maryi&quot;&gt;16.2 Modlitwa Maryi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;Mamy tu więc nader wyraźnie zaznaczony udział Maryi w samych początkach Kościoła i to w tym, co w życiu jego będzie najważniejsze, mianowicie w modlitwie wspólnej. Stąd wolno nam też wysnuć wniosek, że nie brakło jej także w gronie apostołów i po zesłaniu Ducha Pocieszyciela, który miał swym światłem nauczyć ich wszelkiej prawdy i dać im jasne zrozumienie zadań powierzonych im przez Zbawiciela. Jednym z pierwszych był nakaz odtwarzania na Jego pamiątkę tego, czego On dokonał w czasie Ostatniej Wieczerzy. I w samej rzeczy dwukrotnie nam wspomina św. Łukasz w dalszym ciągu swych dziejów to uczestnictwo łamania chleba, na które się pierwsi uczniowie Chrystusa zbierali po domach (Dz 2, 42 i 46). Ze słów Ewangelisty jasno wynika, że ta mała gromadka nie przestawała bynajmniej bywać i w świątyni, aby brać jednomyślnie udział w uroczystym kulcie Starego Przymierza, ale później powracając do domów, w znacznie skromniejszych ramach liturgicznych, zapoczątkowała kult eucharystyczny, który z czasem miał usunąć tamten i podbić dla siebie świat cały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwierniejszą w obu tych kultach musiała być Maryja, bo też i nikt tak jak Ona nie pojmował ich wzajemnego stosunku do tego procesu powolnego odchodzenia w cień pierwszego, aby drugi mógł się stać głównym ośrodkiem duchowego życia chrześcijan.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;
Maryja jest najwierniejsza w modlitwie i ukazuje siłę modlitwy we wspólnocie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maryja jest Matką Kościoła, możemy wręcz poczuć jak do każdego z nas, Jezus z Krzyża mówi &quot;Oto Matka Twoja&quot;, a do Maryi mówi &quot;Oto Syn Twój&quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wszystko zda się niepojęto i nazbyt bolesne do udźwignięcia, Maryja trwa na modlitwie. Czymże są moje cierpienia, wobec cierpień Jezusa na Krzyżu i wobec cierpień Maryi stojącej u stóp Krzyża?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maryja mogła uciec w osamotnienie i rozpamiętywanie słów &quot;jak to się mogło stać, że zabito mojego Syna&quot;. Maryja ukazuje nam inną drogę, oto staje się Matką Kościoła i uczestniczy w początkach Kościoła Eucharystycznego w pełni zawierzenia Tajemnicy Zmartwychwstania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Iść śladami modlitwy Maryi, nieustannego Magnificat, to najlepszy wybór.  
    </content:encoded>

    <pubDate>Wed, 19 Jan 2005 09:32:23 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szczepanek.org/archives/1765-guid.html</guid>
    
</item>
<item>
    <title>PM 16.1 Rozważanie w sercu</title>
    <link>http://szczepanek.org/archives/1764-PM_161_Rozwazanie_w_sercu.html</link>
            <category>Woroniecki - Pełnia Modlitwy</category>
    
    <comments>http://szczepanek.org/archives/1764-PM_161_Rozwazanie_w_sercu.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szczepanek.org/wfwcomment.php?cid=1764</wfw:comment>

    <slash:comments>0</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szczepanek.org/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=1764</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (jarek)</author>
    <content:encoded>
    Pełnia Modlitwy -  Nauka o Modlitwie&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://szczepanek.org/exit.php?url_id=378&amp;amp;entry_id=1764&quot;  onmouseover=&quot;window.status=&#039;http://www.dominikanie.pl/?f=pelnia&amp;amp;rozdz=19&#039;;return true;&quot; onmouseout=&quot;window.status=&#039;&#039;;return true;&quot;  title=&quot;16.1 Modlitwa Maryi&quot;&gt;16.1 Modlitwa Maryi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&#039;A Maryja wszystkie te słowa zachowywała, rozważając w sercu swoim.&#039;(Łk 2, 19) [...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepiękny kantyk Wielbij, duszo moja, Pana świadczy dobitnie, że już od zarania swego życia Maryja karmiła swą duszę starą tradycyjną modlitwą ludu wybranego. Szczególnie Psalmy, te pieśni modlitewne, ułożone z natchnienia Ducha Świętego przez króla Dawida i innych gorliwych wyznawców Bożych, musiały być często na Jej ustach i w sercu. Toteż gdy na głos Elżbiety poczuła sama w sobie natchnienie, aby głośno wyrazić swe uwielbienie i wdzięczność dla Pana, uczyniła to w tym tradycyjnym tonie Psalmów i hymnów chwalebnych Starego Przymierza, przewyższając je wszystkie mocą, prostotą i wdziękiem. Magnificat stał się codzienną modlitwą wieczorną Kościoła, bo nic lepiej nie wyraża uwielbienia i wdzięczności duszy ludzkiej za dary Boże, które tak nieskończenie przekraczają to wszystko, co nam się od Stwórcy należy i czego się od Niego spodziewamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znamienne są słowa, które św. Łukasz dwukrotnie powtarza w Ewangelii dzieciństwa, że Maryja zachowywała i rozważała w swym sercu to wszystko; co się z Nią i wokoło Niej działo. Po raz pierwszy - pisze on - rozważała je wnet po narodzeniu Dzieciątka i cudownym powiadomieniu o nim pasterzy betlejemskich przez aniołów (Łk 2, 19), po raz drugi zaś z okazji znalezienia dwunastoletniego Jezusa w Świątyni pośród doktorów (Łk 2, 51).&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;
Maryja wzór pobożnej modlitwy słowem i życiem. Uczę się od Maryi, wagi każdego najdrobniejszego słowa. Nie mogę odrzucić słowa tylko dlatego, że jest dla mnie niezrozumiałe dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Modlitwa jest zgłębianiem Słowa. Maryja zgłębia każde trudne słowo od Boga w długiej modlitwie, co więcej zachowuje je w sercu. To tak, jakbym będąc na Mszy św. po wysłuchaniu Ewangelii, zachował te słowa w sercu i rozważał je przez cały dzień. Najczęściej już po Mszy św. nie pamiętam słów Ewangelii, bo byłem nieobecny w atmosferze modlitwy Słowem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maryja uczy mnie także, pokory wobec tego co jest nie do ogarnięcia ludzkim rozumem. Maryja rozważała Zwiastowanie, odwiedziny Pasterzy i Królów, a także odnalezienie Jezusa w Świątyni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pochylam się w wieczornej zadumie nad słowem o.Woronieckiego i zastanawiam się, czy kiedy czytam &quot;Pełnię modlitwy&quot;, to zachowuję te słowa w sercu i rozważam? A może tylko je czytam...  
    </content:encoded>

    <pubDate>Thu, 13 Jan 2005 22:49:01 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szczepanek.org/archives/1764-guid.html</guid>
    
</item>
<item>
    <title>PM 15.3 Modlitwa odpowiedzią na kuszenie</title>
    <link>http://szczepanek.org/archives/1763-PM_153_Modlitwa_odpowiedzia_na_kuszenie.html</link>
            <category>Woroniecki - Pełnia Modlitwy</category>
    
    <comments>http://szczepanek.org/archives/1763-PM_153_Modlitwa_odpowiedzia_na_kuszenie.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szczepanek.org/wfwcomment.php?cid=1763</wfw:comment>

    <slash:comments>0</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szczepanek.org/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=1763</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (jarek)</author>
    <content:encoded>
    Pełnia Modlitwy -  Nauka o Modlitwie&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://szczepanek.org/exit.php?url_id=377&amp;amp;entry_id=1763&quot;  onmouseover=&quot;window.status=&#039;http://www.dominikanie.pl/?f=pelnia&amp;amp;rozdz=18&#039;;return true;&quot; onmouseout=&quot;window.status=&#039;&#039;;return true;&quot;  title=&quot;15.3 Modlitwa Jezusa&quot;&gt;15.3 Modlitwa Jezusa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;Jeden - to cudowna modlitwa kapłańska zachowana w siedemnastym rozdziale Ewangelii św. Jana, a wypowiedziana publicznie, wobec apostołów, po Ostatniej Wieczerzy i ustanowieniu Eucharystii, bezpośrednio przed męką. Tą najwznioślejszą modlitwą, jaką świat słyszał, pożegnał się Jezus z wybranym gronem swych współpracowników, nic więc dziwnego, że głęboko zapadła ona w duszę i utkwiła w pamięci najmłodszego i najgorliwszego św. Jana. Drugim momentem, w którym modlitwa Chrystusa szczególnym zajaśniała blaskiem, było konanie w Ogrójcu. Początkowo nie zrobiła ona na nich równie silnego wrażenia, bo senność zamknęła im oczy, ale później, gdy oświeceni Duchem Świętym rozważali te święte godziny, w których okazali się tak ospałymi, zdali sobie jasno sprawę, jakich wielkich spraw byli tam świadkami. Dzięki temu modlitwa w Ogrójcu stała się przedmiotem pierwszych katechez ewangelicznych i z nich przeszła do trzech pierwszych Ewangelii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyższe wzory modlitwy dał nam jednak Chrystus w tym czasie, kiedy składał ofiarę życia na Golgocie. Siedem słów, jakie wypowiedział z wysokości krzyża, nie przestanie być dla nas nigdy tym ogniskiem, u którego zapalać będziemy nasze modlitwy i zagrzewać serca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale z końcem Jego ziemskiego życia na Golgocie modlitwa Jego nie ustała. Św. Paweł uczy, że zasiadłszy po zmartwychwstaniu na prawicy Ojca, Chrystus wciąż żyje, aby się wstawiać za nami (Hbr 7, 25).&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;
Jezus nieustannie modli się za nas!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Ewangelii wg św.Łukasza 4,1-13 opisany został czas Kuszenia na pustyni. Trzy pokusy podsunięte przez diabła, zostają przez Jezusa odrzucone słowami modlitwy opartej na księdze Powtórzonego prawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy diabeł kusi pierwszy raz, Jezus odpowiada &quot;Nie samym chlebem żyje człowiek&quot;. Gdy diabeł kusi drugi raz, Jezus odpowiada &quot;Panu Bogu swemu będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz&quot;. Gdy diabeł po raz trzeci kusi, Jezus odpowiada &quot;Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego&quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tych walkach z pokusą Jezus ukazuje nam, skąd należy czerpać siłę do pokonania szatana. A oto pod koniec ziemskiego życia Jezus w sposób szczególny trzykrotnie ukazuje siłę modlitwy. Pierwsza modlitwa w Wieczerniku, tutaj chleb i wino stają się Eucharystią. Druga to modlitwa w Ogrójcu. Padają tam słowa ukazujące sposób walki z szatanem &quot;Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie.&quot; (Łk 22,40). Tam Jezus oddaje pokłon woli Ojca &quot;Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich. Wszakże nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie&quot; (Łk 22,42). Po raz trzeci Jezus modli się z Krzyża słowami Psalmów i jest całkowicie posłuszny woli Ojca &quot;Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego&quot; (Łk 23,46 -&gt; Ps31(30),6).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jezus nieustannie modli się za nas!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jezus modlitwą odtrąca i niweczy pokusy szatana. A jak ja postępuję na co dzień? Czy nie jest we mnie więcej skłonności do działania i wymyślania najlepszych rozwiązań, zamiast zaufania modlitwie do Jezusa i wzorem Jezusa. On nie walczył mieczem ze złem i szatanem, On walczył siłą modlitwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&quot;Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie.&quot; (Łk 22,40)  
    </content:encoded>

    <pubDate>Mon, 03 Jan 2005 23:56:18 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szczepanek.org/archives/1763-guid.html</guid>
    
</item>
<item>
    <title>PM 15.2 Nieustanny śpiew chwały</title>
    <link>http://szczepanek.org/archives/1762-PM_152_Nieustanny_spiew_chwaly.html</link>
            <category>Woroniecki - Pełnia Modlitwy</category>
    
    <comments>http://szczepanek.org/archives/1762-PM_152_Nieustanny_spiew_chwaly.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szczepanek.org/wfwcomment.php?cid=1762</wfw:comment>

    <slash:comments>0</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szczepanek.org/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=1762</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (jarek)</author>
    <content:encoded>
    Pełnia Modlitwy -  Nauka o Modlitwie&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://szczepanek.org/exit.php?url_id=376&amp;amp;entry_id=1762&quot;  onmouseover=&quot;window.status=&#039;http://www.dominikanie.pl/?f=pelnia&amp;amp;rozdz=18&#039;;return true;&quot; onmouseout=&quot;window.status=&#039;&#039;;return true;&quot;  title=&quot;15.2 Modlitwa Jezusa&quot;&gt;15.2 Modlitwa Jezusa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;Każdy przeto z nas winien być głęboko przekonany o tym, że modlitwa Jezusa, gdy chodził po tej ziemi, i jego dosięgała, że obejmowała całe jego życie od urodzenia do śmierci we wszystkich jego szczegółach i że przenikała do tajników jego życia duchowego i dostrzegała w nich to, co przed oczami własnej jego duszy długi czas mogło być ukryte. Żyć przeto po chrześcijańsku pod wzrokiem Chrystusa, to żyć w tym ciągłym przekonaniu, że plan Opatrzności kierujący ścieżkami naszego żywota został ustalony modlitwą Chrystusa, że już wtedy nasze postępowanie odbijało się w Jego Boskim Sercu i albo pocieszało je swą wiernością, albo raniło opieszałością lub co gorsza - zdradą. Jasną świadomość tego miała bł. Aniela z Foligno. W jednym z tych wewnętrznych pouczeń, jakie od Chrystusa otrzymała, dziękował On jej za tę pociechę, której w czasie swej męki doznał poprzez wieki na widok jej nawrócenia i wiernego życia.   [...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każde najdrobniejsze poruszenie Jego duszy śpiewało chwałę Tego, który Go posłał na to, aby imię Jego wsławił na świecie (J 17, 4). I w życiu Chrystusa modlitwa pochwalna zajmowała pierwsze miejsce i ona to nadawała ton całemu Jego życiu duchowemu. Już od pierwszej chwili poczęcia w łonie Dziewicy Matki, poprzez lata dziecinne i młodzieńcze w Betlejem, w Egipcie i w Nazarecie, później - w czasie działalności publicznej aż do śmierci krzyżowej, i wreszcie w czasie czterdziestu dni życia w ciele chwalebnym, naczelną pobudką wszystkiego, co Jezus czynił, było, aby Bóg Ojciec był w Nim uwielbiony (J 14, 13).&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;
Jakże to niesamowite, moja mała osoba była obecna w modlitwach Jezusa gdy On przyszedł na Ziemię. Jeszcze nie byłem poczęty w Miłości Boga z moich Rodziców, a już Jezus obejmował modlitwą moje życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż ja biedny, mały człowiek, mogę z tej głębi Jezusowej modlitwy zaczerpnąć? Otóż mogę modlić się za to co przyszłe, za to co obecne i za to co już odeszło. Chcę uwielbiać Boga za Rodzinę i stan, który przed wiekami mi przeznaczył, a jest dla mnie okryty Tajemnicą. Chcę uwielbiać Boga za dar teraźniejszości. Chcę uwielbiać Boga za dar tego, co już przeżyłem i za to wszystko co dokonało się przed moim narodzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakże to niesamowite, Jezus będąc Bogiem i Człowiekiem, każdym dniem uwielbiał Boga Ojca. Taki powinien być i mój dzień, pomiędzy wschodem i zachodem słońca - czas uwielbiania Boga Ojca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostaje podchwytliwe pytanie od rogatego &quot;ale gdyby był dobry, to czyż ludzie musieliby cierpieć?&quot;. Otóż i o tym co okrutne, jak Oświęcim czy tragedia Tsunami, Jezus pamiętał w swojej modlitwie uwielbienia przed wiekami. Także i mnie dzisiaj pozostają proste słowa &quot;Jezu ufam Tobie!&quot; i wychwalanie Boga Ojca, za dar życia i to czego mój mały umysł nie jest   w stanie pojąć. Bo celem życia człowieka jest Zbawienie, a nie życie bez bólu i zadrapań, choć to trudne do pojęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bóg jest miłością, dlatego Jezus najgłębiej wniknął w ludzkie cierpienie, od narodzin w Betlejem pośród innych Młodzianków, aż po sam Krzyż na Golgocie!  
    </content:encoded>

    <pubDate>Mon, 27 Dec 2004 21:22:04 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szczepanek.org/archives/1762-guid.html</guid>
    
</item>
<item>
    <title>PM 15.1 Modlitwa - naśladowanie Jezusa</title>
    <link>http://szczepanek.org/archives/1761-PM_151_Modlitwa_-_nasladowanie_Jezusa.html</link>
            <category>Woroniecki - Pełnia Modlitwy</category>
    
    <comments>http://szczepanek.org/archives/1761-PM_151_Modlitwa_-_nasladowanie_Jezusa.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szczepanek.org/wfwcomment.php?cid=1761</wfw:comment>

    <slash:comments>0</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szczepanek.org/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=1761</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (jarek)</author>
    <content:encoded>
    Pełnia Modlitwy -  Nauka o Modlitwie&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://szczepanek.org/exit.php?url_id=373&amp;amp;entry_id=1761&quot;  onmouseover=&quot;window.status=&#039;http://www.dominikanie.pl/?f=pelnia&amp;amp;rozdz=18&#039;;return true;&quot; onmouseout=&quot;window.status=&#039;&#039;;return true;&quot;  title=&quot;15.1 Modlitwa Jezusa&quot;&gt;15.1 Modlitwa Jezusa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;Do najważniejszych przejawów doskonałości natury ludzkiej należy obcowanie ze swym Stwórcą i wracanie do Niego, jako do swego początku i końca, aktami poznania i miłości. Nie przychodzi jej to łatwo, bo obciążona dziedzictwem pierwszych rodziców - i w sobie, i wokoło siebie napotyka różnorodne przeszkody, które ją od Boga odgradzają i nawet odciągają. Dopiero w miarę jak zostaną opanowane wrodzone złe skłonności i jak poszczególne władze duszy zostaną oczyszczone z grzesznego przywiązania do rzeczy doczesnych, utrwala się w naturze ta zdolność obcowania z Bogiem, nabywa ona bowiem tego, co św. Paweł nazywał wolnością chwały synów Bożych (Rz 8, 21).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Chrystusie Panu rzecz miała się inaczej. On przejął naturę ludzką bez skazy grzechu pierworodnego, a więc bez tych skłonności do zatrzymania się nad stworzeniem i lgnięcia do niego, które są dla nas wszystkich największą przeszkodą w modlitwie. [...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już w czasie chrztu w Jordanie, jak czytamy w Ewangelii, Jezus modlił się, podczas gdy niebo się otwarło i Duch Święty pod postacią gołębicy zstąpił na Niego i rozległ się głos z nieba: Tyś jest Syn mój miły, w tobie sobie upodobałem  (Łk 3, 23). Szczególnie jednak zdumienie budzi w nas opowiadanie ewangeliczne o modlitwie Jezusa w Ogrójcu, z którego wynika, że modlił się On za siebie samego i to z takim napięciem sił ducha i ciała, iż pot jako krople krwi spływał z Niego na ziemię (por. Łk 22, 44). [...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Toteż nigdy ludzkość nie znajdzie więcej pokrzepienia i otuchy w chwilach głębszych cierpień duchowych, przede wszystkim w przededniu większych ofiar, których Bóg nieraz może zażądać, jak tam, w Ogrójcu, między Wieczernikiem a Kalwarią.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;
Modlitwa to najdoskonalsze naśladowanie Jezusa, na jakie człowiek może się zdobyć. Modlitwa jest Bożą kuźnią naszego charakteru, w niej uczymy się przekraczać ograniczenia ludzkiej natury i wszelkie słabości zwątpienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Modlitwa jest dla mnie niekiedy przyzwyczajeniem, takim dobrym obyczajem. Staję jednak w zdumieniu, gdy zdaję sobie sprawę, że dla Jezusa modlitwa była pokarmem, siłą w zmaganiu i przy podejmowaniu decyzji, a także liną ratunkową gdy po ludzku sił było brak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jezus Bóg i Człowiek żył modlitwą! A ja? Nazywam się uczniem Jezusa, a modlitwa, jest jakby dodatkiem do wielu codziennych chrześcijańskich spraw, ale nie jest pokarmem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdzie się podziała moja modlitwa? Udam się do Betlejem i upadnę na twarz przed Jezusem Narodzonym i poproszę: Jezu naucz mnie modlitwy, takiej jaką Ty odmawiasz... i razem z Nim zacznę mówić &quot;Ojcze nasz...&quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PS&lt;br /&gt;
Zdrowych, radosnych, pogodnych i odradzających modlitewnie Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim Contemplatowiczom.  
    </content:encoded>

    <pubDate>Tue, 21 Dec 2004 23:20:38 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szczepanek.org/archives/1761-guid.html</guid>
    
</item>

</channel>
</rss>