aby dojrzały rynek to uregulował. Jak na razie klienci szukają najtańszych opcji bez oglądania się na jakość świadczonych usług. Powoli ta świadomość wzrasta. Obawiam się jednak, że w świadomości społecznej będzie to proces długotrwały. Niestety w takich chwilach prawo działa szybciej niż zmiana poglądu, że “najtaniej to znaczy najkorzystniej i najlepiej”.
]]>po serii wypadków przewoźnicy muszą coś zmienić bo stracą klientów. Już wolny rynek o to zadba, z pewnością o poprawę jakości.
]]>