Dlaczego nie miałby to być radosny dzień wielkiego zwycięstwa, zamiast bardzo poważnego 11 listopada i oto moje propozycje do wyboru dla każdego:
1) 15 lipca – AD 1410 zwycięstwo Władysława Jagiełły pod Grunwaldem,
2) 12 września – AD 1683 zwycięstwo Jana III Sobieskiego pod Wiedniem,
3) 15 sierpnia – AD 1920 cud nad Wisłą,
4) 17 maja – AD 1944 zdobycie przez II Korpus Polski Monte Casino,
5) 31 sierpnia – AD 1980 podpisanie porozumień gdańskich, zgoda na NSZZ,
6) 4 czerwca – AD 1989 wybory parlamentarne, upadek komunizmu.
na marginesie chciałbym zauważyć, że 11 listopada to taka dosyć symboliczna data i że znam ludzi (jednego nawet codziennie widuję w lustrze :)), którzy w temacie rocznicy odzyskania niepodległości wolą wymieniać daty związane np. z powołaniem do życia Rady Regencyjnej.
ale to tylko tak, na marginesie, bo nie ma sporu, że lepszy 11.11 niż 22.07 :).
]]>