to tak jak dziwka jest dziwką, kaleka kaleką a pedał pedałem. Określeniem kochający inaczej czy osoba niepełnopsrawna nic nie zmienimy. Tak samo lewicowiec jest wyposażony w pewne immanentne cechy a więc cynizm, złodziejstwo, nieszczerość. To, że lewicowiec poda rękę papieżowi, to nic nie znaczy. Tym bardziej, iż na następny dzień jest wyłącznie zniesmaczony słowami jerzego Urbana. Nie róbmy z Kwaśniewskiego neofity.
]]>A dla mnie każdy “świadomy lewicowiec” jest z natury cynikiem i oszustem.
Nie można mylić miłosierdzia z polityczną poprawnością.
Boję się, że często katolicyzm jest na pokaz, z jednej strony postawa wg dekalogu, z drugiej nienawiść do innych. Miłosierdzie Boże nie patrzy na kolor legitymacji partyjnej, ani na przeszłość. Nie mam prawa przekreślać ŻADNEGO człowieka, tylko dlatego, że jest innej opcji politycznej, innego wyznania. Mogę odnaleźć uczciwie szacunek dla Kwaśniewskiego ponieważ widzę, że kocha swoją żonę i córkę.
Drogi Nestorze tak łatwo oceniasz Kwaśniewskiego za tą wypowiedź. Czyżbyś nie wierzył w to, że osoba Ojca Świętego, jego pokora, miłość i dobroć potrafią przemieniać nawet takich zatwardzialców?
Ja wierze, że Kwaśniewski mówił to z przekonaniem, a nie dla wizerunku medialnego. Wierzę w człowieka, tak jak uczy Boże Miłosierdzie.
Szacunek Kwaśniewskiego jest wyłącznie na pokaz. To sprawa etykiety i wizerunku medialnego. Raz się zapomniał i była sprawa z “ucałowaniem ziemi”.
]]>i do pielgrzymowania!
]]>