Jak najbardziej – zgadzam się z tym, że piękny śpiew Ojcze nasz powinien być wykonywany na każdej mszy świętej przez cały Lud (obojętne czy z organistą czy bez). Jeżeli jednak jest wykonywany przy akompaniamencie organisty, który 1 tylko gra, lecz nie prowadzi śpiewu (nie śpiewa), bardzo rozwleka tak, że Lud wyłącza się ze śpiewu lub
2 co najgorsze wogóle nie “czuje” tej muzyki
wątpliwe staje się piękno tego śpiewu i nie dziwi jeśli kapłan prowadzący eucharystię woli recytować.
Osobiście wolę wtedy śpiew samego Ludu Bożego (choćby ludzi o słabych, starych głosach) bez akompaniamentu, ale prowadzonego przez kompetentną osobę. Amen!!!