Dlatego tu piszę “Pragnę … czystości” a nie “jestem czysty”.
Dlatego w poprzednim wpisie także pisałem “Pragnę…”
Co z tego wychodzi to widzą Ci, którzy mnie znają i zjedli ze mną beczkę soli (tej soli co smaku nie utraciła…)
Wiem, że nie jestem IDEAŁEM, nie byłem i nie będę! Pragnę natomiast podążać drogą ku świętości, a ocena jej właściwego kierunku należy Boga, a na ziemi do innych ludzi, na pewno nie do mnie, bo zawsze będę samolubem…
Drogi Anonimie jeśli chcesz znać moje prawdziwe zdanie na mój temat “To marność jestem i nic tylko marność”, choć boję się zarzutu, iż cytuję Koheleta.
Pokój niech będzie z Tobą.
czyli niech się tak stanie !!!
]]>