No cóż – Polska wchodzi w etap silnej sekularyzacji. Nadrabiamy poniekąd to, co Europa Zachodnia przeżyła w latch 50tych i 60tych (pisał o tym dostatecznie przenikliwie bodaj Boas). I to, co Zaręba zauważa jest prostym procesem. Nic odkrywczego tu nie widzę.
]]>