Czytając książkę zwróciłem przede wszystkim uwagę na napomnienie aby słońce nie zachodziło nad naszym gniewem…
Czytając dalej spodobało mi się wyraźne rozróżnienie purytanizmu od ludzkiej słabości. I świadom tej normalnej słabości zadałem przekorne pytanie…
Na samo pytanie odpowiedział kiedyś bardzo mądrze o.Mirosław Pilśniak OP w wywiadzie “Seks i nieskończoność” (http://www.mateusz.pl/list/list-pilsniak.htm).
Gorąco polecam lekturę tego tekstu!
]]>masz widzę poważny problem ! I jakże przy tym człowieczy!
]]>i odsetek ładnych kobiet na ulicach jakby się zwiększył, jest na czym zawiesić oko:).
]]>Twoje zdrowie, Szczepanek =)
]]>Jest tylko TRADYCJA!!! Wszystko zakryć, ręce odciąć i nie pokazywać się z kobietami w miejscach publicznych!!! Tak przecież zawsze robię, nieprawdaż ;D
]]>a może tym kilku, co tak robili, było to potrzebne?
bo widzisz, byli i tacy święci, co tego nie robili. co potrafili dostrzec piękno kobiet bez pokrzywicznych bąbli =))
tako — jeśli kogoś to kręci, proszę bardzo, jeśli jego duchowość każe mu.. a z drugiej strony — był sobie taki jeden facet, co się nazywał Orygenes. =))
a i kobiety bardziej na tym skorzystają, gdy zabrać je na kawę, wino, niźli “dla nich” wytarzać się w jakichś paskudztwach =)
umiaru, Szczepanek, umiaru!
]]>