(…)
… i ja właśnie nieustannie wyobrażam sobie, że mam miliony przyjaciół… bo tak czuję.. i tak chcę traktować każdego Człowieka jak Przyjaciela… bo wiem, że “każdy Człowiek to Anioł Wcielony” (tak powiedział mi dr K. Mech, który się chyba trochę na tych sprawach zna…)
a ja mam dziwne szczęście, że nieustannie i Przypadkowo natrafiam na takich Aniołów, co uczą mnie życia i mądrości… bo trzeba mi tego bardzo… bo mam pewne braki… ale wiem to i chcę pracować nad sobą, dlatego Pan Bóg posyła mi Aniołów Wcielonych…
dlatego i Panu i Aniołom dziękuję…
i przepraszam…
jeju, taka piękna konwergencja:).
]]>