Nie odchodź stąd… Chyba jednak potrzebujesz tej strony. Jak ja i wiele innych gości.
Ja w swoim imieniu – jako stały gość i czytelnik – dziękuję za to szczere wyznanie… Było potrzebne po całej tej dyskusji…
cenię Cię…przede wszystkim za to…, że mimo wszystko… szukasz…
]]>Do tej pory to była jedna z niewielu stron, gdzie nie atakowano ludzkich uczuć, przekonań, wiary……………
A teraz………..
Nie wiem doprawdy co napisać, po prostu mnie zatkało………………
Jestem organistą, znam wielu księży… i chyba 90% z nich to naprawdę bardzo wartościowi ludzie…… Znam też księży, którzy może nieco rozminęli się z powołaniem, albo którym nie wszystko w życiu wyszło…… ale jesteśmy przecież ludźmi…..
A może rzeczywiście – jak to już ktoś kiedyś napisał – problem tkwi w braku dobrej woli??? To bynajmniej nie adresuję do Ciebie Perunie, przynajmniej nie tylko do Ciebie….. ale myślę tu o wielu ludziach, którzy może nie są Antychrystami i Antyklerykałami, ale ich niechęć do księży bierze się stąd, że uważają kapłana za Nadczłowieka, Supermena……
A Kapłan to przecież człowiek z ludu wzięty! I w dużej mierze to właśnie od kondycji duchowej naszych rodzin, ich poziomu moralnego i kulturalnego zależy jacy kapłani są i będą………..
A swoją drogą….. kiedy ostatni raz modliliśmy się za Duszpasterzy, których Bóg postawił na naszej drodze życia? Ja szczerze mówiąc dość dawno :-((((
…………
………..
……….
………
……..
…….
……
…..
…
..
.
do carmelo był początek wpisu, reszta do ogółu. 🙂
]]>Nie masz za co przepraszać, to nie Twoja wina, że Twoje słowa mogą być dla kogoś “inspiracją”. Nie pochwalam postawy Peruna. Ciekawe, czy jeśli prowadziłby stronę, chętnie czytałby na niej coś, co obraża jego system wartości. Co do Jarka troski o blog – jestem całkowicie za. Jeśli ktoś w moim domu zacząłby zachowywać się w ten sposób, dałabym mu do zrozumienia, że nie podoba mi się takie postępowanie. Goście mają prawo krytykować coś u gospodarza, ale kulturalnie. A wierszyki o tym, jakoby księża pieniądze przeznaczali na dziwki i wódkę są dowodem na to, jak małe ma ich autor pojęcie o tym, co jest naprawdę – i jak mało zna księży z prawdziwego zdarzenia. I jak kiepsko jest u niego z dobrym wychowaniem. Do podejmowania dyskusji trzeba wiedzy i jakiejś dojrzałości. Ale zło ma to do siebie, że jest krzykliwe i łatwiej zauważalne – o ile ktoś nie podejmie trudu uważnej obserwacji. A to nie jest łatwe. Najprościej wrzucić księży do jednego worka – tego najgorszego. Trudniej jest zauważyć tych dobrych. Ja spotykam o wiele, wiele więcej porządnych księży, kochających Boga.
To tyle mniej więcej, co mi na bieżąco przyszło do głowy. Może później dopiszę więcej.
]]>nie myślałam, że mój wpis sprowokuje coś takiego… 🙁
Jeszcze raz – przepraszam.
Mój wpis był o mieszkaniu i miłości…
Ty zaatakowałeś kolędę i księży…
Boję się, że początkiem tego ataku na kolędę i księży, jest u Ciebie brak miłości w domu.
]]>