zawsze to podejrzany czas – jeśli ktoś jest zawodowym politykiem.
Mnie cieszy, iż Tusk został poruszony śmiercią Papieża i uważam za dobre, iż wytrwał z żoną w postanowieniu wyprostowania Małżeństwa.
]]>Jestem sceptyczny i tyle, jakos dziwnym trafem akurat przed wyborami musial sie chlop ozenic.
]]>jeśli uważacie że nawrócenie Tuska to coś nieuczciwego, to nazywajcie rzecz po imieniu “świętokradztwo, krzywoprzysięstwo, matactwo”, zamiast używania słowa wytrychu “polityka”.
Ksiądz Witold Głuszek w książce “Powróć do godnego życia”, tak opisuje niegodne traktowanie Sakramentu Małżeństwa:
“Jeszcze gorzej jest, gdy lekceważymy Boga. Lekceważenie to przede wszystkim świętokradztwo. Czasem zdarza się w przedślubnych spowiedziach. Zatajenie grzechu ciężkiego, np. współżycia przedślubnego lub innego grzechu powoduje, że spowiedź jest świętokradzka, bo chcemy oszukać Pana Boga. Jest to bardzo niebezpieczne, ponieważ za grzechem świętokradzkiej spowiedzi jest grzech świętokradzkiej Komunii Świętej i niegodnego przyjęcia sakramentu małżeństwa. Świętokradztwo prowadzi człowieka do potępienia. Tu liczy się szczerość i uczciwość. Boga i tak nie oszukasz. Myśląc, że oszukujesz Boga, w rzeczywistości oszukujesz siebie samego.”
Hm, no chyba że sami prowadzicie politykę i to chcieliście mi oznajmić :D:D:D
]]>Jarku, to bardzo często dama negocjowalnego afektu… 😉
]]>przypomina mi się fakt z DA warszawskiego:
Pewien student, przyjął chrzest na Mszy św. studenckiej. Po tej radosnej dla niego i Kościoła chwili, odbywało się spotkanie w Duszpasterstwie Akademickim. Studenci podali mu mikrofon, mówiąc “co chcesz nam powiedzieć w tym dniu”. A on odpowiedział “zdumiewam się widząc tutaj tych wszystkich moich znajomych, koleżanki i kolegów ze studiów, bo żyliście i zachowywaliście się przez całe studia tak, jakbyście byli niewierzącymi”.
Zastanawiam się, dlaczego tak łatwo, przychodzi nam odbieranie człowiekowi prawa do nawrócenia i odkrycia na nowo wiary.
Zastanawiam się, dlaczego – będący dla mnie autorytetem moralnym abp.Gocłowski – udzielił Sakramentu Małżeństwa człowiekowi (politykowi), który przyznał się do grzechu – bo przygotowanie do Sakramentu Małżeństwa wymaga Sakramentu Pokuty.
Zastanawiam się, gdzie dzisiaj w Polsce jest miejsce dla celnika Mateusza, jawnogrzesznicy etc. Czy prędzej wierzymy w polityczne wyrachowanie sztabu doradzającego ślub kandydatowi na prezydenta, niż w Dar Łaski Ducha św. i mądre, przemieniające znaki czasów Jana Pawła II i nauczanie abp.Gocłowskiego?
Ja wierzę grzesznikowi, który otwarcie mówi o swej grzeszności, bo sam nie jestem bez grzechu.
]]>