dodam do Twoich słów Jaremo, że do Pizzy (w tymże lokalu) wg opisu przynależał Tabasco jednak podano mi sos pieprzowy marki Heinz ;-)))
]]>…znajduję w lokalach, w których pod nazwą “Krwawa Mary” albo wręcz “Bloody Mary” znajduje się wódka pomieszana z sokiem pomidorowym z kartonika, a obsługa nigdy nie słyszała o takich trudnych słowach jak sos Worcestershire, Tabasco czy sól selerowa (a nawet zwykła). Trudniejszych niż alegoria i metafora.
]]>