uwielbiam gdy jestem za granicą, bo tam rozmawia się o konkretach, o procentach w podatkach, o programach. U nas z powodu niskiej kultury politycznej obywateli i słabego zaangażowania, w zasadzie pozostaje tylko i wyłącznie dyskusja na poziomie emocji (nawet w najjaśniejszym Sejmie i Senacie), a z emocji dobrego chleba nigdy nie będzie.
Co do polskiej diagnozy w 100% zgadzam się z Tobą Krzychu 🙂
]]>… to czekam na Twój zgryźliwy (?) komantarz do sytuacji Sejmowo-koalicyjno-ludowej…
Co nie znaczy, że Cię nie lubię….
Skądinąd, jestes Kuzynie bardzo dobrym obserwatorem i wyciągasz często trafne wnioski, ba, nawet bardzo trafne 🙂
POzdrawiam serdecznie 🙂
PS-komentarze zawsze czytam z wielkim zainteresowaniem i w 95 % się z nimi identyfikuję 🙂
]]>