Wobec tylu nieszczęść wokoło (choćby to: wśród rodziny i przyjaciół seria pogrzebów, tylu ludzi nie ma za co żyć, tylu ludzi wkoło umiera na raka itp.) – wobec takich spraw kłótnie PO-PISu czy innych Leppero-Rydzyko-Olejniczaków to zwykła bułka z masłem, żeby nie rzecz, że po prostu (za przeproszeniem) g*wno…. 🙂
Więc cieszmy się życiem, a polityką (nawt taką dołującą jak ostatnio) może nie przejmujmy się aż w takim stopniu….
Szkoda zdrowia – i tyle 🙂
Pozdro :-))))))
]]>Fakt, że ostatnio dość dużo u Ciebie tej polityki….
“Bronię Cię” tam, gdzie się nie zgadzam ze słowami Twoich adwersarzy…. Ale tak czy owak, sam jestem jak wiesz z obozu “nie-twojego” 😀 , co nie przeszkadza mi czytać Twoich komentarzy…
Generalnie, to wydaje mi się, iż prawda leży gdzieś pośrodku….
Pozdrawiam Kuzyna i Rodzinkę 🙂
]]>a co, PO nie ma awersji do PIS
PO – pseudoliberalowie aferalowie
PIS – socjalne przyglupy zadufane w sobie.
Był czas, kiedy nie znałam tego bloga. Zanim zacząłeś wypisywać te ostatnie notki, panował inny klimat. A przynajmniej za czasów, kiedy Cię znałam. Ale ostatnio jest jakaś przydługa seria… 🙂
A poza tym nie rozumiem pewnych Twoich poglądów… Ale mniejsza o to. A taką fajną notkę o PKP popsułeś… 🙂
gdy pisałem o tym co mnie interesuje i frapuje, tak jak zawsze
9 lutego 2001
6 lutego 2002
dosyć dużo 2002-03
15 grudnia 2004
31 stycznia 2005
Więc jeśli to spadek, to trwa on od początku tego bloga :-))) tylko wtedy było o LSD i to chyba nikogo nie raziło.
]]>Wiesz co, Jarku, Tobie to naprawdę coś się stało. Ani jednej notki nie umiesz normalnie wyskrobać, żeby nie było politycznie? Jakiś spadek poziomu od dłuższego czasu… Naprawdę już nic innego w życiu nie widzisz, tylko te swoje awersje polityczne? Co tu zajrzę, to aż przykro się robi… 🙁
]]>