na ile znam autora tego bloga, to pisze to, co akurat myśli, a nie to, co mu ktoś dyktuje. Nie wiem, kto by się odważył dyktować Jarkowi Szczepankowi. :))))))
Może mi się to nie podobać, mogę się nie zgadzać – choć na ogół się zgadzałam – ale to jest autentyczne.