Jest jeszcze jedna dosyć przerażająca wizja, która już od jakiegoś czasu stoi mi przed oczyma… Otóż niezależnie od bieżących sympatii politycznych, każda parita jakiej udało się dorwać do władzy nieuchronnie dąży ku katastrofie. Czasami wypadała na margines i w ogóle nie wchodziła ponownie do Sejmu, czasami się to udawał. Ale zawsze traciła większość. Jeśli sie przyjrzeć historii naszych rządów, to nie ma od tego wyjątków (a jeśli są to nieliczne). I co z tego wynika… Otóż jakoś nie mam wątpliwości, że ten sam los spotka PiS i co nam zostanie? Samoobrona albo LPR. I to jest moi drodzy dopiero przerażające… 🙁
]]>i to jest najbardziej smutne, że SLD ma więcej rozumu politycznego niż dawny obóz Solidarnościowy. Tak jak wczoraj zauważyłeś w Trybunale Stanu zasiada Jan Olszewski, zestawienie Balcerowicz postawiony przed Trybunał Stanu przez Leppera i osądzony przez Olszewskiego – przerażająco to brzmi i po SLDowsku ;-)))
]]>Ten Twój koment wygląda trochę na syntezę słów Olejniczaka i Tuska z wczorajszego posiedzenia Sejmu 😉 Ale w sumie racja…
]]>piszę o tym, a w zasadzie krzyczę, aby ta samosprawdzająca przepowiednia w zarodku została zatrzymana.
Największym problemem minionych totalitaryzmów , była cisza która panowała gdy się rodziły. Dlatego dzisiaj należy trzeźwić społeczeństwo i ostrzegać przed tymi, którzy proponują proste rozwiązania trzeciorzędnych problemów i prowadzą Polskę do zaścianka Europy.
Pytanie które ciśnie się na usta, ile młodych osób otrzyma pracę dzięki pracy specjalnej Komisji ds. bankowych, a ile młodych osób straci w tym czasie pracę i wyjedzie do pracy za granicę. Mam w pracy trzech młodych współpracowników po studiach, którzy wczoraj stwierdzili, że wyjeżdzają z Polski bo tutaj nie da się żyć. Młodzi wykształceni inżynierowie pojadą budować dobrobyt w Irlanii, Anglii, Islandii itp.
To ma być zdobycz Marcinkiewicza, Kaczyńskiego i PiSu?
]]>…to raczej skutek uboczny (wprawdzie nieuchronny, ale raczej niezamierzony), niż cel. Dla mnie wygląda raczej na to, że PiS chciałaby wszystkich Polaków wrzucić do jednego, narodowo-socjalistycznego wora.
]]>