Myślę, że politycy nasi, patrząc na rzeczywistość z wyższego, niedostępnego nam, zwykłym podatnikom, punktu widzenia, osiągnęli stan Oświecenia, wyższego poznania, dzięki czemu oglądają i ogarniają umysłem Naturę Wszechrzeczy w Całej Jej Złożoności. Dla nich więc przeciwieństwa nie wykluczają się, lecz razem stanowią jedność wyższego rzędu – jak to mawiał Kuzańczyk – coincidentia oppositorum. Tak wzniosły, by nie rzecz mistyczny ogląd świata da się wyrazić jedynie językiem paradoksu. Stąd pewnie biorą się sentencje w rodzaju “im gorzej, tym lepiej”, czy “im mniej, tym więcej” Jak stwierdził już Heraklit z Efezu – ‘Droga w dół i w górę jest jedna i ta sama’!
PS. Terminem ‘gdybologia fotelowa’ posługiwał się już S. Lem w odniesieniu do pewnego typu spekulacji futurologicznych.
]]>