Poczucie marności

Poczucie marności, bezsilności i rozłożonych bezradnie dłoni…

Świadomość obecności Jego, zaufanie i wiara w Niepojętą Tajemnicę tego co dopiero się stanie, wydarzy…

Nie bać się, nie lękać się, nie uciekać, iść do przodu…

Nikt nie powiedział, że to będzie łatwe, i łatwym nie jest.

Mizantrop

ORONT
Ja zaś twierdzę, że sonet mój jest doskonały.

ALCEST
Aby tak o nim mniemać, masz powód niemały;
Lecz że ja mam znów inny, więc pozwól mi, panie,
By każdy z nas zachował o tym własne zdanie.

ORONT
Wystarcza mi, co o nim sądzą inni ludzie.

ALCEST
Widocznie są ode mnie bieglejsi w obłudzie.

ORONT
Sam jeden mniemasz rozum posiadać w udziale?

ALCEST
Dla ciebie mam go mało, bo ciebie nie chwalę.

ORONT
Obejdę się, mospanie, bez twojej pochwały.

ALCEST
Musisz się bez niej obejść, oto szkopuł cały.

ORONT
Zamiast w surowych sądach szukać łatwej chluby,
Sam wierszyk w tym rodzaju napisz więc dla próby.

ALCEST
Mógłbym, na me nieszczęście, sklecić równie lichy,
Alebym go nie czynił przedmiotem mej pychy.

ORONT
Skądże przychodzisz tutaj przemawiać tak dumnie?

ALCEST
Gdzie indziej możesz szukać kadzideł, nie u mnie.

ORONT
Ejże, mój młody panie, wysoko pan mierzy.
ALCEST
Mierzę, mój duży panie, tak jak się należy.

Molier – Mizantrop (Akt I, scena II)

Wirusowa poczta

Od paru dni mam zalew zawirusowanej e-poczty. W zasadzie jedynie kasuję po kilka maili na godzinę. Najzabawniejsze, jest bogactwo imiom, którymi zostałem obdarowany przez wirusy.