śp. Helena Kurz

Gdy zmartwychwstanę, będę widział Boga

(Ps 17)

śp. Helena Kurz (*30.07.1910 Tarnopol, †20.08.2008)

Wieczne odpoczywanie racz jej dać Panie, a światłość wiekuista niechaj jej świeci. +

Zawsze zachęcała do rozmowy i dialogu, ukazywała praktyczne światło miłości i miłosierdzia, wspominała ks.Rękasa i zawsze była prawdziwą Harcerką, a na koniec ukazała czym jest Chrześcijańskie życie dobrze zaplanowane. Daj Boże każdemu umrzeć we własnym domu, w po przyjęciu sakramentów w obecności Kapłana i najbliższej opiekunki. Święci żyją pośród nas i ukazują prawdziwy cel ziemskiej wędrówki – wszystko za wczasu zaplanować włącznie z miejscem pochówku.

o.Jacek Woroniecki OP

Mądry Dominikanin, którego spuścizna książkowa każdego dnia pomaga odkrywać na nowo Pełnię modlitwy. Od grudnia 2004 roku trwa proces beatyfikacyjny tego przewodnika rozumu i sumienia. Gdy zwracamy się do niego z naszymi rodzinnymi troskami, zawsze wspiera nas mądrością i prostotą ewangelicznej jasności.

o. Jacek Woroniecki OP jest obecny tak jak i błogosławiony o.Michał Czartoryski OP w życiu naszej Rodziny i czujemy ich modlitewną obecność w tym co ziemskie i trudne.

Ufamy, że już niedługo dobiegnie końca proces beatyfikacyjny o.Jacka i zostanie ogłoszony błogosławionym w Kościele Powszechnym.

Ojcze Jacku, módl się za nami!

Św. Agnieszka z Montepulciano (1268 – 1317)

mniszka

Św. Agnieszka miała wielką przyjaźń z Aniołami. Często przynosiły jej Komunię świętą, gdy nie było kapłana, który mógłby jej udzielić. Miała ona też wielką cześć dla relikwii świętych i pragnęła posiadać różne relikwie. Aniołowie przynosili jej różne relikwie i zostawiali w jej celi. Jeśli nie mogli jej podarować na własność, to zawsze przynosili do ucałowania. Gdy umierała, widziano Aniołów, towarzyszących jej duszy do nieba.

cyt. za o.J.Salij OP dominikanie.pl

Św. Róża z Limy (1586 – 1617)

tercjarka dominikańska

Św. Róża nieustannie rozmawiała ze swoim Aniołem Stróżem. On jej służył, zanosił pytania od ludzi i przynosił dla niej wiadomości. Wiele razy, gdy była poważnie chora, zjawiał się z niezbędnym lekarstwem. Nocą otwierał dla niej bramę ogrodową, by mogła wejść do swego domku w ogrodzie. Wiadomo też, że często odwiedzało ją Dzieciątko Jezus. Któregoś razu, gdy Dzieciątko Jezus nie przyszło do niej, prosiła Anioła Stróża by Mu przypomniał, że Róża czeka. Anioła Stróż wkrótce oznajmił jej, że już Dzieciątko przychodzi. Zachowały się słowa, które wypowiedziała do Anioła, prosząc go o sprowadzenie Dzieciątka. Cytujemy część pieśni Róży do Anioła:

Leć, szlachetny posłańcu, leć!
Powiedz, że gdy Go nie ma tutaj
marnieję z samotności.
Powiedz Mu, Jego Róża musi płakać
Aż do chwili, gdy powróci!

cyt. za o.J.Salij OP dominikanie.pl

Św. Katarzyna ze Sieny (1347 – 1380)

tercjarka dominikańska, doktor Kościoła

Największa Mistyczka kościoła miała bardzo często widzenia Aniołów. Któregoś dnia, podczas modlitwy w kościele odwróciła głowę, by spojrzeć co się dzieje obok. Napotkała wtedy wzrok swego Anioła Stróża, który spojrzał na nią z wielką dezaprobatą. Św. Katarzyna zrozumiała, że Anioł Stróż jest niezadowolony z jej roztargnięcia i przeprosiła Anioła. Odbyła wtedy kilkudniową ciężką pokutę w celu zadośćuczynienia.

cyt. za o.J.Salij OP dominikanie.pl