Ściąganie w dół

Moja Kochana Żona przeprowadziła kiedyś bardzo trafną analizę czym się rożni społeczeństwo w Polsce od społeczeństwa w USA czy też w wiodących gospodarczo krajach Europy.

Analiza była prosta:
1. w USA i wiodących gospodarczo krajach Europy, jak ktoś odnosi sukces to zaraz proponują mu opisanie sposobu w jaki doszedł do sukcesu i jak mogliby z niego czerpać inni, idą za tym odczyty i spotkania. Dlatego Lech Wałęsa człowiek sukcesu w perspektywie światowej jest zapraszany na wszelkiego rodzaju konferencje, sympozja i wykłady.

2. w Polsce każdą osobę wybijającą się w jakiejkolwiek dziedzinie należy ściągnąć w dół, poprzez przypięcie łatki w którą Polak uwierzy tak, aby nikt nie poszedł już tą drogą sukcesu. I dlatego na przykład: takiego Lecha Wałęsę trzeba postawić w świetle szamba czyli np. ma nieślubne dziecko, jest zawistny, samolubny i na dodatek puszcza bąka w towarzystwie.

I jak tu się dziwić, że po sukcesie naukowym, sportowym czy też politycznym w USA i wiodących gospodarczo krajach Europy, pojawiają się kolejne sukcesy, wręcz można powiedzieć młody człowiek ma ambicje odnieść podobny sukces.

A w Polsce? Młody człowiek myśli sobie, obym nie został drugim Lechem Wałęsą, bo wtedy mnie i całą moją rodzinę żywcem zjedzą!

PS
To samo można podstawić pod kolejne życiorysy Polaków patrz: Leszek Balcerowicz, Bronisław Geremek, Tadeusz Mazowiecki, Andrzej Zoll, Radosław Sikorski i wielu innych. Marnujemy sukcesy ludzkie, choć talentów Polska ma naprawdę mało…

4 thoughts on “Ściąganie w dół

  1. Jarku, co rozumiecie pod pojęciem “wiodące gospodarczo kraje Europy”? Niemcy i Francję ze wzrostem gospodarczym na poziomie 0,8%? Poprosiłem wujaszka Google o strony na temat “wzrost gospodarczy niemcy”. Poczytajcie trochę np. http://www.money.pl/gospodarka/polityka/artykul/niemcy;i;francja;wreszcie;w;gore,47,0,179247.html lub http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33182,1079369.html. Jeśli wg was kraj który “właśnie” podźwignął sie z 0,4% do 0,8% to kraj sukcesu to ja chyba wolę Chiny (12%), Rosję (7%). My jeszcze mamy ok 4%, cyba, ze “Rzund” zacznie manipulować przy budżecie, stopach i podatkach (oczywiście w ramach walki z “< >”). Na temat podanych przez was ludzi “sukcesu” jak zdążę napiszę jutro. Serdecznie was pozdrawiam i życzę spokoju i refleksji na Wielki Tydzień.

  2. zeżarło mi kawałek tekstu ma być _oczywiście w ramach walki z “kryzysem”_

  3. Wiodące choćby patrząc z polskiej perspektywy w sposób realny, a nie statystycznie ograniczony do tu i teraz. Na przykład Anglia, Francja i Niemcy, rzucając z kapelusza danymi rozwijali się od 1945 roku w uśrednionym tempie 1-2%, czyli jak to zestawimy z Polską, która się rozwija powiedzmy nie od 1989 roku, ale na przykład 1999 roku nawet w znacząco szybszym tempie od tych Państw to i tak jest jeszcze daleko za nimi. Statystyka może być świetną bronią dla podparcia własnych tez, ale trzeba też przyjrzeć się czy same liczby nie zamydlają oczu. Parę lat temu najszybciej w Europie – wg statystyków – rozwijała się Białoruś, czyli do Chin i Rosji można dodać Białoruś. Dlaczego te Państwa tak szybko się rozwijają w statystyce? Myślę, że znacząco upraszczając ogół tematów, przyczyna leży w ograniczeniu praw człowieka, czyli małe wydatki budżetowe i mała pomoc socjalna. W tym momencie wzrost produkcji można pokazywać statystycznie jako ogromny wzrost, ale czy od tego zaczyna się szanować prawa człowieka, czy od tego wzrasta w tych krajach wolność religijna? W Chinach prześladuje się katolików wiernych Watykanowi, w Rosji utrudnia się pracę księży katolickich, na Białorusi nie przedłuża się zgody na pobyt polskich księży katolickich…

    Nie da się oszukać historii, i nie można dogonić krajów które w spokoju rozwijały się przez 64 lata, w ciągu 20 lat jakkolwiek chcielibyśmy to zrobić. Nawet stare poczciwe NRD pomimo wpompowania wielokroć większych funduszy po zjednoczeniu Niemiec, jest odległe od zachodnich landów w sposób widoczny na pierwszy rzut oka. Trzeba z tym z pokorą żyć i robić swoje.

  4. Masz dużo racji, ale tekst “Ściąganie w dół” dotyczy tu i teraz. Fakt, państwa Europy Zachodniej rozwijały się intensywnie (z pewnymi wahaniami) przez wiele lat. Szczególnie istotna była EWG, w której państwa – konkurując – tworzyły swobodny przepływ towarów i usług (także była konkurencja między walutami; w strefie Ojro to jest niemożliwe). Do czasu. Do czasu, gdy zaczęto (gdzieś w latach 80.) budować socjalizm w wersji 2.0. W tej chwili te państwa zaprzepaszczają swój dorobek i swoje bogactwo. To się nie stanie od razu, to potrwa wiele lat, ale pierwsze symptomy już widać (np. p. Kanclerz Merkel już zapowiedziała reformę systemu emerytalnego w Niemczech; jak myślicie co to oznacza – podwyższenie świadczeń? Raczej nie).
    Mówiąc o Rosji i Chinach mówiłem i ich gospodarkach, a więc np. o wysokości podatków (w Rosji liniowy – coś ok 12%). Prawa człowieka to inny temat – też ważny. Gdyby w Chnach i Rosji przestrzegano tych praw to gospodarka miałaby jeszcze lepiej… Poza tym Kościół Katolicki we Francji też nie ma tak różowo.

Comments are closed.