Polska Zdrowa Żywność czyli to co w sklepach
Po wczorajszym spotkaniu z Weterynarzem Rodzinnym, rad kilka odnośnie polskiej mięsnej żywności. Jeżeli wołowina to tylko cielęca, bo priony nie zdążą się rozwinąć. Szynka tylko własnoręcznie uwędzona, parówki i kiełbasy nie jemy chyba, że sami je robimy.
Ryby w sprzedaży na ogół z Ukrainy tudzież WNP — nocą świecą, jednak nie od fosforu lecz od radioaktywnych wód hodowlanych. W końcu jesiotr to jesiotr, nie zgłębimy czy polski czy importowy. Z drobiu tylko to co pływa bo nie da się go oszukać (czyli bez kur i indyków). Jeżeli kurczaki to tylko leśne, ale one do nabycia tylko w Unii Europejskiej…
Jeśli jaja to nie z dużych ferm bo wszystko tam jest pędzone na antybiotykach i innych świństwach wzrostowych. Czyli jaj nie kupujemy w Tesco!
Warzywa i owoce opisane jako ekologiczne traktujemy z przymrużeniem oka wiedząc o tem, że pan Jaś Rolnik swoje nie pyli, a nasze tak czyli wszystko zapylone…
Pozostaje tylko zdrowa butelka rozmrażacza do szyb, tudzież odrdzewiacza — czyli niech żyje koka kola!
Jest jeszcze Fast Food dla psów i kotów, które jest faszerowane feromonami zapachowymi, dzięki którym nasi milusińscy nawet gdy już nie mogą to rzucają się na te kulki, kostki i inne przekręty…
Wieczny odpoczynek racz zmarłym dać Panie
Wszystkich Wiernych Zmarłych tzw. Dzień Zaduszny, zarazem I sobota miesiąca. Krótkie chwile wspomnienia podczas Mszy św. tych wszystkich, których spotkało się w swoim krótkim życiu, tych co przed nami żyli, tych co nas wprowadzali na strome ścieżki wiary i codzienności uczyli.
Wieczny odpoczynek racz zmarłym dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci!
Wszystkich Świętych
Wszystkich Świętych wspaniały dzień radowania się świętością Świętych, wnikania w nią i odnajdywania własnej drogi ku Świętości.
Kiedy należy zrezygnować?
Kiedy należy zrezygnować? Pytanie to nurtuje mnie od lipca tego roku… Co więcej, czy należy rezygnować nie oglądając się na innych, czy też w trosce o przyjaciół poświęcić się na stosie bylejakości?
Czy wolno w imię obrony “nadrzędnych wartości” przemilczeć prawdę o braku zaangażowania i organizacji pracy osoby zarządzającej zespołem ludzkim? Czy wolno tolerować cwaniactwo i wazeliniarstwo, dlatego, że innym ono nie przeszkadza?
Być może jedyne rozwiązanie to rezygnacja z udziału w zespole ludzkim i oddalenie się ze swoimi konserwatywnymi poglądami: o poszanowaniu czasu, godności człowieka i szacunku dla pracy. Tylko dlaczego po raz kolejny miałaby zatryumfować głupota i cwaniactwo bez walki z nimi?
Trzeba jeszcze po raz ostatni spróbować, choć serce nie ma już siły, a łzy bólu zalewają oczy…
Kiedy należy zrezygnować, na znak protestu przeciwko głupocie i cwaniactwu, które zabijają śpiew i muzykę?
PS
Tak. Trzeba brać przykład z ks. Tomasza Węcławskiego i jego świadectwa prawdy w pamiętnej Sprawie Poznańskiej. Mając świadomość wszelkich bolesnych następstw i konsekwencji dla własnej osoby.
Wazeliniarstwo i cwaniactwo
Wazeliniarstwo i cwaniactwo żyją sobie w zgodzie, jedno drugiemu rzepkę skrobie. Pan wazeliniarz kłania się cwaniakowi, Pan cwaniak daje szansę przemowy głaskając pod włos wazeliniarza. Gdy Cwaniak krzyknie, wazeliniarz się chowa, by po chwili wszystkim głosić wielkość cwaniaka. Cwaniak zaś zauważywszy swą niekompetencję, udaje przyjaciela wazeliniarza i znowu go promuje. Nieustający kierat postępu wstecznego, śmiertelny uścisk Wazeliniarza i Cwaniaka.