Dni uciekają…

Tak sobie myślę, o tym co wokół się dzieje. Myślę także o tym, że dni uciekają i kiedyś będzie trzeba zdać relację. Każdy będzie musiał zdać relację, nawet ten który uważa, że jemu wolno więcej. A tam gdzieś na Górze, czekają z takimi pytaniami do ostatniego egzaminu. Wtedy w dniu ostatniego egzaminu będzie to można nazwać prawdą historyczną.

Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj!; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: “Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz. (Mt 5,21-26)

Proporcje wielkości…

Często ludziom się wydaje, że im coś jest większego tym bliżej jest się Boga. I tak powstała wieża Babel, i tak powstają wszelkiej maści współczesne pomniki.

Z drugiej strony proporcje wyznaczyła Służebnica Pokorna, wielkością swojej własnej figurki.

Chcesz być wielki, to jedź do Gidli. Figurka ma tylko 8cm, a dzięki jej obecności Wiara ludu góry przenosi.

Dobra, Dobry…

Bogaty młodzieniec

Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę». On Mu rzekł: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości». Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!» Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. (Mk 10,17-22)