Mądrość poezji Norwida

Po zawinionych przeze mnie wydarzeniach ostatnich dni roku kalendarzowego, przypomniały mi się słowa Cypriana Norwida:
Kto kala gniazdo własne – ale taki. Co widzi, ile gniazdo jest skalane, To mi dopiero łotr, to lada jaki!… – Taki jest cynik lub niezrozumiały. Porządek nawet może popsuć wieczny; Takiego warto by z Tarpejskiej skały Potrącić… człek to bardzo niebezpieczny(!).” Czyżby Lepsze jutro było wczoraj?
Na razie przeżywam radość zasłuchania w skrzyp śniegu pod butami. Ciekawe jakie utwory powstały pod wpływem spacerów pisarzy, malarzy i kompozytorów po zmrożonym śniegu. Tylko nie mówcie, że RAP 🙂

Sylwester i filmy

Sylwester jeden z najzabawniejszych w życiu. Wyjazd około sylwestrowy: z jednej strony pracowity z elementami małych konfliktów w grupie, z drugiej strony wspaniałe rozmowy, dialogi i wreszcie nadgonienie tyłów filmowych dzięki dalekowzrocznej przewidywalności Piotra.
Po tym wszystkim przejazd czymś co jest bardziej rakietą niż autobusem. Rakieta prowadzona przez doktora Wolf’a charakteryzowała się całkowitą nieprzewidywalnością kierunku podążania do celu oraz ordynarnym smrodem gazów spalinowych z silnika. Oby po raz kolejny ktoś nie ulitował się nad doktorem Wolf’em i nie zaopatrzył nas w jego usługi przy najbliższej okazji. Strzeż moich przyjaciół i mnie Boże przed usługami dr. Wolf’a…

Święta Bożego Narodzenia…

Święta Bożego Narodzenia… czas bez komputera, czas bez wpisów do bloga, czas bez pogoni za informacją, czas bez stresu zawodowego, czas bez spotkań z przyjaciółmi… czas dla RODZINY.
Jutro jadę do ojczystych stron, do ojcowizny w sądeckie. Piękna mroźna i śnieżna zima, zachęca mnie do odkrycia misterium Bożego Narodzenia w drewnianym kościółku do którego idzie się, tym razem może w śniegu po pas…
Rodzina zasiadająca przy jednym wigilijnym stole w święta to największy dar z nieba, zarazem prośba o dar nowej własnej rodziny 🙂
Boże obdarz nas nadzieją wypływającą z radości (gaudete) Bożego Narodzenia, abyśmy w Nowym Roku idąc za głosem Ojca Świętego weszli na drogę pokoju w ukochanej Polsce, Europie i na Świecie. Boża Dziecino pod troskliwą opieką Maryi i św. Józefo do Nieba nas prowadź… Gloria in excelsis Deo!

Zima znowu nieprzewidywalna

Byłem dzisiaj chwil kilka w Katowicach. Zima jest wspaniałą porą roku szczególnie jak się wreszcie zacznie. Jednak jej piękno nie do końca jest przyjemne jeśli chodzi o duże miasta. Stojący pociąg, tramwaje i ogromne korki, ze względu na nieogarnięte siły natury, po raz kolejny zachęcają do pokory w pośpiechu za przyjemnościami krótkiego życia…

Przejedzenie?

Spotkanie z przyjacielem pizza + cola z cytryną, ciabate + esperschoc, cola z cytryną. Wcześniej był kebab. Czyżbym obawiał się postu wigilijnego 🙂