Grajcie Jahwe na halil i na ugab!!!

Grajcie Jahwe na halil i na ugab!!!

Powoli zaczyna do mnie docierać nieuchronność dalekiej podróży. Uczucie zaciekawienia, niepewności i oczekiwania przepełnia i rozpala myśli.

Dzwoni przyjaciel oboista gratulując wyjazdu za Wielką Wodę do NYC. To wspaniałe, że ktoś potrafi się cieszyć naszym szczęściem. A może to jest normalne tylko dzisiaj nieco zapomniane?!

Na pytanie jak tam stres i zakończenie wszelkich prac w biurze przed wyjazdem, odpowiadam bez namysłu w porządku. Co więcej stwierdzam, że jak się już wsiądzie do samolotu to życie samo się potoczy… w końcu “My Lord is my shepherd” i na pewno też gra na oboju – ludzkiego serca!!!

Dedykowane Rochowi

Dedykowane Rochowi, który swoimi genialnymi wyznaniami ożywił życie mojej Akademii. On to bowiem pewnego dnia przyznał się publicznie na senacie, do tego wielkiego wydarzenia wypowiadając proste słowa “Proszę Państwa myślałem wczoraj w domu…”

Myślałem wczoraj w domu,
nie jawnie po kryjomu.
Nikt mnie nie widział
nikt nie zauważył – ster władzy mi się marzył.
Stefanek

otwieram “wyznania.oboisty”

niniejszym, może i wbrew Tobie.. otwieram “wyznania.oboisty” =]

w sumie — to w czasie, gdy Ty skanowałeś — ja stworzyłem pierwszego swego bloga.. i jakoś to poszło. =]

takoż — wyznawaj, Oboisto!