Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał.
(Mt26,75) — taki mam wewnętrzny nastrój dzisiaj…
Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał.
(Mt26,75) — taki mam wewnętrzny nastrój dzisiaj…
Wczoraj rozpoczęły się Dni Muzyki Organowej. Na początek wysłuchałem wspaniałego koncertu kantorów wrocławskich wykonujących motety J.S.Bacha, oraz psalmy H.Schutza i J.Pachelbela. Teraz czekają na słuchaczy perełki muzyki organowej.
Być może sama nazwa “koncert organowy” jest dla wielu osób odstraszająca i przerażająca, stwarzając jakby wizję niedostępnej uczty dla znawców. Zaręczam, koncert organowy jest “tylko” poszerzeniem bogactwa oprawy liturgicznej, i wysłuchanie choć jednego takiego koncertu nie stanowi zagrożenia dla zdrowia 😉
Polecam uwadze program i cennik koncertów…
Wróciłem z ziemi męczenników, żyję i zaczynam powoli rozważać w swoim sercu to co zobaczyłem i czym się ubogaciłem. Ubogaciłem się pięknem ziemi i kultury bośniackiej (a w zasadzie serbskiej), jak i bogactwem wnętrza moich chórowych przyjaciół.
Być z ludźmi, być pośród ludzi, nie oceniać, rozmawiać i dzielić się tym co jest. Po prostu być i ubogacać się nawzajem…
Pokusa ucieczki od tego zgiełku, jest we mnie chwilami przemożna, wtedy ratuje mnie “Jezu ufam Tobie!” i nadzieja. To chyba dobrze, że w ogóle cokolwiek odczuwam, że mam wahania i wątpliwości – widocznie prawdziwie żyję i potrafię się jeszcze życiem przejmować 😉
Z drugiej strony moim przyjaciołom na pewno trudno jest ze mną chwilami wytrzymać. To jest najlepszy dowód na to że jestem człowiekiem, a nie “aniołem”… czyli jest cel do osiągnięcia 🙂
1) Niepewnie rośniesz rozchylony,
tuś jest zielony, a tu czerwony.
Ref.
To jest tulipan, to jest tulipan,
a to jest dąb, a to jest lipa.
To jest tulipan, to jest tulipan. 2) Łagodnie wznosisz się wśród traw (dumny jak paw),
wśród wielu swych zielonych spraw.
Ref.
To jest tulipan, to jest tulipan,
a tam jest dąb, a tam jest lipa.
To jest tulipan, to jest tulipan.
3) Jak wszystkie kwiaty kielich masz,
i wznosisz swą czerwoną twarz.
Ref.
4) Lecz już niedługo będziesz z nami,
bo wkrótce zostaniemy sami.
Ref.
Nadejdzie lato, nadejdzie lato,
i co ty na to, i co ty na to.
Nadejdzie lato.
Stawiam Tobie i sobie pytanie, czy warto modlić się za Dusze w czyśćcu cierpiące?
Wiedza “książkowa” podaje to co poniżej, ale co ty o tym sądzisz… Czy czyściec w ogóle istnieje?, a może jest to tylko jeszcze jedna errata do książkowego tekstu…
Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia Zmartwychwstał
74.[…] mamy tutaj przykład miłości. Chrystus zstąpił do piekieł, aby wyzwolić stamtąd, tych co tam przebywali. Tak samo i my powinniśmy pomagać duszom w czyśćcu. Bez serca byłby ten, kto by nie zatroszczył się o swego przyjaciela przebywającego w więzieniu. A cóż dopiero, gdy chodzi o tych, którzy są w czyśćcu, gdzie cierpi się bez porównania więcej. Czytamy w Księdze Hioba (19,21): “Zlitujcie się przyjaciele, zlitujcie, gdyż Bóg mnie dotknął swą ręką”. A w 2 Księdze Machabejskiej (12,45): “Piękną i zbawienną rzeczą jest modlić się za zmarłych, by byli od grzechów uwolnieni”.
75. Św.Augustyn podaje trzy formy pomocy: msza święta, modlitwa i jałmużna. Św.Grzegorz dodaje jeszcze post. Możliwość tej pomocy jest jak najbardziej realna, skoro i na świecie jest dopuszczalne, by jeden przyjaciel za drugiego wyrównywał długi. Oczywiście w naszym wypadku dotyczy to tylko przebywających w czyśćcu.