Praca po pólnocy

Ale była jazda, wróciłem do domku przed 22:00, a tu już na mnie czekała mała robótka. Takich kilka dobrych nocnych godzin w kwartecie: monitor, mycha, klawiatura i ja. O 3:00 stwierdziłem, że wystarczy, komputer nie był tego zdania. Pomyśleć 5 godzin pracy i żadnego restartu systemu. Dziwne rzeczy się wyrabiają.

Szybko…

Są szybkie samochody, jest szybkie jedzenie “fast food”, jest szybka informacja…
jest też “polski” internet, dzisiejszy rekord 141b/s.

Jest po prostu cool. Teraz rozumiem w jaki sposób można stracić 8-godzin w pracy próbując przeczytać informacje o kratkach stalowych. 8-)))

figurka Niepokalanej

Przechodziłem dzisiaj w drodze do pracy przez Rynek mojego pięknego miasta. Jest tam taka piękna figurka Niepokalanej. Patrząc na mądrość ludzi, którzy kilkaset lat temu ją tam ustawili zdaję sobie sprawę jak mało ma do zaoferowania New York. Moje miasto jest moim miastem. 8-)))

Lasso i odpoczynek

Sobota wreszcie trzeba by odpocząć. W tle muzyka Orlando di Lasso w wykonaniu The Hilliard Ensemble to na dobry początek. Jednak w pierwszym planie sprzątanie i szybkie modelowanie przestrzenne. Jakoś to będzie. Ponadto należało by się zastanowić jak to było w tym tygodniu, co z przebaczeniem, co z dobrym słowem, co z modlitwą.

Jutro Niedziela pierwszy dzień tygodnia, oby ten nowy tydzień był pełen SŁOŃCA i uśmiechu.

U mnie wszystko po staremu

U mnie wszystko po staremu. Za oknem wiosna, przede mną komputer, pod ręką klawiatura i mysz. OBÓJ natomiast czeka wiernie na półce na lepsze czasy. Może jeszcze lepsze. Oby to już wkrótce nastąpiło, bo po dzisiejszej inwentaryzacji mam dosyć.