Solidarność

Zakończenie strajku w Stoczni Gdańskiej AD 1980. Zaledwie dwa lata po wyborze Polaka na papieża AD 1978 i pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II do Polski AD 1979, rozlał się powiew wolności. Otrzymaliśmy Niezależne Samorządne Związki Zawodowe “Solidarność”, odwagę wypowiadania słów i Mszę św. dla chorych transmitowaną od tego czasu w każdą niedzielę w I programie Polskiego Radia.

Pamiętam uroczyste Msze św. w rocznicę podpisania porozumień, kiedy ludzie niesieni falą śpiewu “Boże coś Polskę…” podnosili w górę ręce w znaku Zwycięstwa (V – Victoria) i śpiewali “Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”. Pamiętam także 1 wrześniowe Msze św. rozpoczynające Rok Szkolny, kiedy płakaliśmy ponieważ poprzedniego dnia ZOMO wrzuciło gaz łzawiący do kościoła.

A dzisiaj? A w zasadzie w ciągu ostatnich kilku lat?
Na Mszy św. dziękczynnej za sierpień AD 1980 zaledwie ok.50 osób, z roku na rok coraz mniej. Można powiedzieć, że “Solidarność” już nie ta…

Tylko ten dzień to podziękowanie za prawdziwą “Solidarność”, której nic nie zniszczy, nawet zmieniające czasy. Może wielkość tego dnia uświadomią społeczeństwu kiedyś historycy…

Dzisiaj jest wspaniały dzień, jutro także…
Jak wielka jest nasza historia. Czuję się dumnym z tego, że jestem Polakiem. Bo któż ma taką historię jak my!!!

Miłosierni są błogosławieni

“Błogosławieni miłosierni albowiem oni miłosierdzia dostąpią”…
Oby tak nie stracić dzisiejszego dnia. Nie stracić żadnej okazji do podążania drogą, którą poszedł miłosierny Samarytanin. Piątek męki, piątek zadumy, piątek pojednania i miłosierdzia…