Dworzec olejowy

Krótka wizyta w Ostrowie Wlkp. (dla niewtajemniczonych Wielkopolskim) u przyjaciół. Piękne miasto o długich tradycjach, kwadratowym rynku z ratuszem i dworcu PKP, na którym często świecił napis Dworzec olejowy…
Jak dobrze jest zobaczyć Wielkopolskę, sosnowe, brzozowe lasy po drodze i choć przez chwilę Antonin…
Kiedyś pojadę na dłużej 🙂

Widziałem wczoraj człowieka szczęśliwego…

Kiedy wychodziłem rano do pracy spotkałem Pana śmieciarza, który wraz ze swoim pięknym kundelkiem wyszukiwał w śmieciach różne przydatne rzeczy. W pewnym momencie Pan śmieciarz znalazł plastikową pustą butelkę i z uśmiechem na twarzy odrzucił ją daleko mówiąc łagodnie do pieska “Przynieś, przynieś”. W pierwszej chwili wydało mi się to normalne, jednak już w następnej dostrzegłem zabawność tej sytuacji. Otóż butelka była duża i piesek nie mógł jej złapać więc co chwilę wracał do Pana śmieciarza szukając usprawiedliwienia. Lecz o to zaraz znowu biegł do butelki bawiąc się nią, aż do momentu gdy udało mu się ją złapać i przynieść w zębach do Pana śmieciarza, który w międzyczasie serdecznie śmiał się. Jak niewiele potrzeba aby być człowiekiem szczęśliwym. Jeden Pan śmieciarz, jeden jego pies i jedna pusta plastikowa butelka i jest z tego radość, zabawa i uśmiech, który przegania wszelkie chmury.

To był wielki dar móc spotkać Pana śmieciarza, jego psa i współuczestniczyć w ich radosnej zabawie z butelką, być może najpiękniejszej chwili ich dnia codziennego przepełnionego poszukiwaniem kilku grosików, które umożliwiłyby im zakupienie jakiegoś jedzenia.

Widziałem wczoraj człowieka szczęśliwego…

Zwyczaje i obyczaje, czyżby zmierzch?

Zastanawiałem się przygotowując sobie dzisiaj wieczorny posiłek, cóżby powiedział (napisał) wspaniały C.K.Norwid na współczesne obchodzenie się z Chlebem. Norwid napisał piękny wiersz z powracającymi słowami tęsknoty “Do kraju gdzie przez uszanowanie chleb podnoszą z ziemi Tęskno mi Panie!”
Prastary polski obyczaj nakazuje przeżegnać chleb znakiem krzyża przed jego napoczęciem. Zwykłem to czynić… Jednak zamiłowanie do bułek utrudnia mi pielęgnowanie tego zwyczaju. Dziś wieczorem przeraziłem się ogromnie, uświadomiłem bowiem sobie, że chleb który zakupiłem w sklepie to chleb krojony i nie sposób go nijak przeżegnać znakiem krzyża.
Tak więc oświadczam, że jako samotny rycerz będę starał się nie kupować chleba krojonego. Niech żyje BOCHEN CHLEBA spragniony znaku krzyża…

Powódź

Powódź w Gdańsku, tak wiele to miasto znaczy w najnowszej historii Polski. Ojciec Święty powiedział kiedyś “Światło wychodzi z Gdańska”. Oby ten zryw SOLIDARNOŚCI jaki wzbudził ten przerażający kataklizm oderwał nas od prywaty i na powrót zachęcił do bycia Polakami, którzy są dumni z Wolności, która jest dana i zadana.
Po deszczu jest tęcza, znak pokoju…

Do czytania przystąp!

Zaczynam odżywać, to chyba świadomość wolnego czasu i możliwości poczytania książek, które ułożyły się w bardzo długą oczekującą kolejkę… Czytać, czytać i jeszcze raz czytać…