Dominikanie w Gliwicach!

Ale nam się wydarzyło…

W dniach 3-10 października AD 2010 Misje Święte “Nie bój się, wypłyń na głębię” w Parafii MB Częstochowskiej (Trynek) prowadzić będą:
o. Artur Musialski OP (Małe Ciche)
o. Adam Wyszyński OP (Łódź)

Więc módlmy się, Let us pray 🙂

Słowa rzucane na wiatr

Pamiętam jak około 1995 roku pewien o.Karmelita Bosy z Łodzi, alarmował – w mowie do studenckiej braci – “coraz więcej małżeństw po roku od ślubu występuje z wnioskiem o uznanie Sakramentu Małżeństwa za nieważny, w niektórych parafiach to nawet 50%”.

Dzisiaj przeczytałem w GW:

“Polska jest światowym liderem pod względem liczby wniosków o stwierdzenie nieważności małżeństwa składanych w sądach kościelnych… Jeszcze niedawno na pierwszym miejscu byli Włosi. Przeskoczyliśmy też inny katolicki i ludniejszy kraj – liczącą 200 mln mieszkańców Brazylię. Wynika to z danych watykańskiego rocznika statystycznego “Annuario Statisticae Ecclesiae”

Polacy rzucają słowa na wiatr, niestety nie tylko w polityce, ale przede wszystkim we własnym życiu. I jak tutaj mówić o podnoszeniu standardów moralnych, skoro głównym celem jest wygodne życie, bez konsekwencji za słowa wypowiedziane przed Bogiem. Dotyczy to po równo wszystkich partii i ich elektoratów – niestety! Być może nawet partie katolicko-narodowe, bardziej korzystają z prawa do orzekania o nieważności Sakramentu Małżeństwa, bo taki czysty życiorys lepiej potem wygląda…

Bez dostrzeżenia tej pionowej struktury “ja człowiek” – “mój Pan Bóg”, nie ma siły która by utrzymała naszą przysięgę i wypowiedziane słowa w mocy, aż po kres naszych ziemskich dni.

PS
Tak smutno jest słuchać ludzi, którym niedawno wydawało się, że są zakochani i świadczyli o tym przed Bogiem, a dzisiaj krzyczą zagłuszając głos sumienia “to on”, “to ona” prawie nigdy “także i ja jestem winny”.

Lodówka

Cóż można wpisać pod tak ważnym tytułem:
1. Otwieram lodówkę, a tam też zimno – tak jak w mieszkaniu.
a może
2. Otwieram lodówkę, a tam kolejna wizja prezesa JK wychodzi ze słoika.
a może po prostu
3. Otwieram lodówkę, a tam pusto i błogo.