Rozmowy z ludźmi zdumiewają

Rozmowy z ludźmi zdumiewają. Ludzie potrafią się obawiać takiej daty jak dzisiejsza, bo to 13-go piątek… Z tego powodu wykonują różne sztuczki, aby tylko odwrócić fatum. Czynią tak także Ci, co mówią iż są wierzący…

Zastanawiam się dlaczego dzień śmierci i Sądu Ostatecznego, nie napawa ich już żadnym lękiem, lub choć proporcjonalnym lękiem do tego lęku, o wydarzenia w piątek 13-go.

Ja dzisiaj miałem piękny dzień, wreszcie spotkałem lekarza, który zechciał mnie doprowadzić do zdrowia.

Lista leków

Plan na najbliższy tydzień:
Dalacin C 4×1
Enterol 250 1×1 (2x)
ACC 600 1×1
Atecortin 2×3
Mucofluid 4×1

Grunt to mieć dobre didaskalia i zawsze pod ręką 🙂

Żyjemy w czasach wielkiego zwątpienia

W głowie człowieka pojawiają się różne myśli. Znajomi starają się, te myśli przegonić z naszej głowy. Jednak myśli natarczywie powracają, szukając odpowiedzi i umocnienia. Po jakimś czasie wpada do ręki książka, w której – Mędrzec naszych czasów – o.Salij OP, umacnia i upewnia mnie, w prostocie moich myśli. Oby było jak najwięcej takich książek, i abyśmy chcieli je czytać!!!

Żyjemy w czasach wielkiego zwątpienia w możliwość poznania prawdy ostatecznej. […]

Zwątpienie co do prawdy ostatecznej systematycznie utrwalane jest za pomocą nowomowy, wypracowanej przez współczesną mentalność demokratyczną. Tym się ona różni od nowomowy używanej w systemach totalitarnych, iż nie widać, żeby była komukolwiek narzucana na siłę. Toteż czujność wobec niej jest praktycznie żadna i z łatwością staje się ona naszym własnym językiem, gruntownie wypaczającym nasz ogląd rzeczywistości. A że nowomowa ta króluje w mass mediach, tylko ludzie nadzwyczajnej samodzielności i dojrzałości duchowej mogą się przed nią uchronić. […]

Miłość, prawda, wolność nie oznaczają już w naszej nowomowie ani w naszej świadomości tego, czym są naprawdę. To samo trzeba powiedzieć o takich pojęciach, jak dialog, pluralizm, tolerancja, prawa człowieka i wielu innych podstawowych pojęciach, których prawidłowe rozumienie mogłoby nam pomóc w naszym poszukiwaniu prawdy ostatecznej i ponad doczesnego sensu naszego życia.

Miłość w dzisiejszej nowomowie to raczej uczucie niż postawa moralna, raczej nieliczenie się z prawem moralnym niż jego najwyższy przejaw, raczej aprobata dla egocentryzmu niż poświęcenie się dla osoby kochanej. Podobnie przeinaczamy samo nawet pojęcie wolności: ileż to razy odwołujemy się do niego, kiedy próbujemy usprawiedliwić moralną anarchię, natomiast naturalną celowość wolności, czyli jej ukierunkowanie ku prawdzie, potrafimy piętnować jako jej zagrożenie albo nawet zaprzeczenie. […]

Podobnemu przeinaczeniu uległo pojęcie tolerancji. Tolerancja nie jest już dzisiaj uszanowaniem obcego, również wówczas, kiedy on błądzi; stała sę obowiązkiem akceptowania błędu, nawet jeżeli zabija on twoje rodzone dziecko.

o.Jacek Salij OP – Nasze czasy są O.K.
s.59-61

Kiedyś było łatwiej

Kiedyś było łatwiej. Gdy chciałem posłuchać prawdziwych informacji, wyszukiwałem stacji Radia Watykańskiego, Głosu Ameryki, Radia Wolna Europa lub BBC po polsku.

Później pojawił się wolny głos, w polskiej telewizji i radio.

Dzisiaj, jeżeli jakiś dziennikarz (niekoniecznie przeze mnie lubiany jako osobowość), zaczyna walczyć o ukazywanie prawdy w mediach. Szybko się go zwalnia albo wymusza jego odejście. Te osoby to przykłady walki o prawdziwe, niezależne dziennikarstwo i konsekwencji jakie się z tym wiążą: Krzysztof Skowroński, Katarzyna Kolenda-Zaleska i w ostatnich dniach Tomasz Lis.

Papież apelował do dziennikarzy, aby byli ludźmi sumienia. Dzisiaj potrzeba nam wspomagać, dobrym słowem tych dziennikarzy, którzy próbują nie utonąć w bagnie powszechnej służalczości politykom i bylejakości intelektualno-moralnej.

Dzielenie duchownych na dobrych i złych

Dzielenie duchownych na dobrych i złych, postępowych i zacofanych stanowiło ulubioną metodę działania władz komunistycznych, które usiłowały przeciwstawiać dobrego biskupa Klepacza złemu kardynałowi Wyszyńskiemu […]

Inny był styl działań Prymasa Tysiąclecia, który jadąc do Rzymu po zakończeniu uwięzienia, zabrał ze sobą bp.Klepacza, by podkreślić, że więcej ich łączy, niż dzieli […]

W pluralistycznym społeczeństwie będą często powstawać sytuacje, w których naturalne są różnice zdań.
abp Józef Życiński cyt. za GW z dnia 9 lutego 2004