Słuchając ostatnich lamentów polityków

Słuchając ostatnich lamentów polityków, odnośnie budżetu, podatku od dochodów, chamstwa pana Leppera i wejścia do UE, mam wrażenia wielkiego przedstawienia teatralnego. Z przedstawienia tego jednak nic nie wynika i nieustannie przychodzi mi na myśl batalia, którą prowadziliśmy onegdaj z przyjaciółmi w Poznaniu. Walczyliśmy o zmianę programu studiów, jednak nasz głos był odbierany ze stoickim spokojem przez szanownych wykładowców naszej Alma Mater. Dlaczego tak spokojnie to przyjmowali? Ponieważ każdy student wcześniej czy później skończy studia, natomiast wykładowcy w polskiej rzeczywistości bez żadnych kryteriów oceniania sposobu ich pracy i wyników, trwają na swoich stanowiskach do emerytury. Najlepiej ten stan oddaje chyba tytuł amerykańskiej komedii Spokojnie to tylko awaria. Kiedyż ta przygnębiająca rzeczywistość zacznie się zmieniać? Kiedy uwierzymy, że w Europie zachodniej “podobnie jak w Polsce” światli ludzie mieszkają. Obyśmy potrafili stworzyć jasne reguły oceniania i kształcenia na studiach, w pracy i w polityce niezależnie od upadku nowej matury dzięki “światłemu spojrzeniu SLD”. NORMALNOŚCI!!!

“Mikołajki tuż, tuż”

Pewien sklep przysłał mi swoją ofertę zatytułowaną “Mikołajki tuż, tuż” brzmiącą tak: “Szanowni Państwo, zostało już mało czasu na zastanowienie się jaki prezent sprawi największą radość ukochanej osobie. Nie musicie się już martwić, że nie zdążycie. Sklep WP przygotował z myślą o Was specjalną mikołajkową ofertę, w której znajdziecie produkty na doskonały upominek dla niej, dla niego i dla dziecka.” List czytałem dwa razy bo nie mogłem uwierzyć własnym oczom czytającym “specjalną mikołajkową ofertę”.
Po chwili odpisałem im jednak tak: “Przy całym szacunku dla Państwa ośmielę się zauważyć, że nie Mikołajki tylko dzień św.Mikołaja. Jako chrześcijanin czuję się obrażony, Państwa hasłem promocyjnym. Czy Sklep … zaczął promować przed Świętami Bożego Narodzenia język Leppera.
Teraz jeszcze o jednym myślę co za “intelektualista” doradził tą błędną kampanię. Dlaczego błędną? Ponieważ w tradycji Polskiej nie ma osoby, która by nie chciała zrobić prezentu na dzień św.Mikołaja. Mam wrażenie, że wszyscy tego dnia stają się lepsi,np. cukierki wiązane do klamek drzwi w akademiku aby sprawić ludziom radość.
Natomiast z okazji Mikołajek to co najwyżej pojadę na Mazury, a nie będę na innych wydawał na prezenty.
A chyba oferta sklepu miała mnie zachęcić do zakupów, nieprawdaż.
Św. Mikołaju wybacz “intelektualistom” i przybądź jak co roku do wszystkich bezdomnych i samotnych na całym świecie, do Polski i naszych rodzin. Proszę Cię przybądź 🙂

Dać coś z siebie

Nasze Babcie i Dziadkowie zastawiali kiedyś obrączki, naczynia, złoto i cokolwiek się dało na odbudowę Polski, która odzyskała AD 1918 niepodległość. Podobnie czynili gdy zaraza sowiecka chciała zająć całą Europę AD 1920.
Uczynię więc tak i ja nie zakładając żadnej “super” lokaty. Może mam mało ale są przecież bezrobotni i bezdomni. Stać mnie na to aby dać coś z siebie. Niezależnie od mojej antypatii do miłościwie nam panującej opcji politycznej. W końcu gdyby rządziła jakakolwiek inna sytuacja finansów państwa byłaby dzisiaj taka sama. Najwyżej będę znowu idealistą chorym psychicznie, naprawdę warto 🙂