Dzienniczek

…Nagle ujrzałam Pana Jezusa w Majestacie wielkim, który mi powiedział te słowa:
Córko Moja, jeżeli chcesz, stworzę w tej chwili nowy świat piękniejszy od tego, a resztę dni w nim przeżyjesz.
– Odpowiedziałam: nie chcę żadnych światów, ja pragnę Ciebie, Jezu, pragnę Cię kochać taką miłością, jaką Ty mnie kochasz, o jedno Cię błagam: uczyń serce moje zdolne do kochania Ciebie. Dziwi mnie to bardzo, Jezu mój, że dajesz mi takie pytanie, bo i cóż mi po tych światach, chociażbyś mi ich dał tysiąc, cóż mi po nich, Ty wiesz, Jezu, dobrze, że serce moje kona z tęsknoty za Tobą; wszystko, co jest poza Tobą, niczym jest dla mnie. – W tej chwili nic już nie widziałam, ale jakaś moc ogarnęła duszę moją i dziwny ogień zapalił się w sercu moim i weszłam jakoby w rodzaj konania za Nim, wtem usłyszałam te słowa:
Z żadną duszą nie łączę się tak ściśle i w ten sposób jako z tobą, a to dla głębokiej pokory i ognistej miłości, jaką masz ku Mnie.

św.s.Faustyna Kowalska – Dzienniczek 587
Po powrocie z chórowego wyjazdu na koncerty do Warszawy i spotkaniach z przyjaciółmi z dawnych lat studenckich i nie tylko, noszę w sercu pogłębione przekonanie wiary. Świat potrzebuje pokory i ufności w Boże Miłosierdzie, inaczej obumrze pozostając zapatrzony w zazdrość, pewność swoich myśli i egoizm człowieka… przy próżności i braku pokory, najlepszy wzrok człowieka, jest niczym wzrok ślepca… człowiek mówi “widzę”, w rzeczywistości “idąc we mgle ku przepaści, na zatracenie”… dotyczy to zarówno muzycznego samokrytycyzmu, jak i życia w ogóle…

Niesamowite sanktuarium MB Trzykroć Przedziwnej w Świdrze koło Józefowa… z wielką pokusą i próbą wiary na moście podczas nocnego spaceru…

“Solidarność” nie może zaniedbać troski o historię

Młodsze pokolenia nie znają już tych wydarzeń z własnego doświadczenia. Można zatem pytać, czy właściwie docenią tę wolność, którą posiadają, jeśli nie będą znali ceny, jaka została za nią zapłacona. “Solidarność” nie może zaniedbać troski o tę historię, tak bliską, a równocześnie już odległą. Nie można nie przypominać powojennych dziejów odzyskiwania wolności. To jest dziedzictwo, do którego stale trzeba wracać, aby wolność nie przeradzała się w samowolę, ale miała kształt wspólnej odpowiedzialności za losy Polski i każdego jej obywatela.

“Czy to po mnie widać?”

Wtedy, w tej ambasadzie, wręczono nam kartkę z nazwiskiem, telefonem i adresem dominikanina – ojca Anawati. Był on dyrektorem Dominikańskiego Instytutu Studiów Orientalnych. Znalazłam w nim naprawdę nadzwyczajnego kierownika duchowego. Najdziwniejsze było to, że nigdy nie brakowało mu czasu. Pewnego dnia rozmawiałam z nim blisko godzinę, a miałam się jeszcze wyspowiadać. Powiedziałam więc: “Tyle czasu już Ojcu zajęłam, a przecież Ojciec musi być bardzo zajęty”. Podskoczył, jakby go coś ukąsiło, i zapytał: “Czy to po mnie widać?”. Nie, tego nigdy nie dał nam odczuć.

Chodzić po wodzie
z Anną Świderkówną rozmawia Elżbieta Przybył
s.175

Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki

Błażej Matusiak OP - Hildegarda z Bingen. Teologia muzykiPrzyjaciel przysłał mi, pięknie wydaną książkę swojego autorstwa z dedykacją. Jakże piękne słowa potrafią wypłynąć spod pióra, człowieka piszącego o muzyce.

Gorąco polecam lekturę książki o Hildegardzie z Bingen, bez jej przeczytania rozumienie muzyki będzie w moim odczuciu niepełne. Dopiero czytając książkę Błażeja zaczynam odkrywać fundamenty muzyki.