Spotkałem dwójkę starszych osób, gdy wczesnym rankiem wsiadali na stary motorek. Zakładali archaiczne kaski, lecz uśmiech na ich twarzach i w oczach, był żywy i współczesny. Stary motorek, piękna przejażdżka, a może podróż i tyle radości…
Dwie osoby niewidoczne w tłumie, a jakże ten tłum ubogacające.