Pączki

Tylko ostrożnie dzisiaj z tymi Pączkami 😉 Po pierwszych pięćdziesięciu mała przerwa 😉
Powodzenia 🙂

Kto to taki optymista, kto to taki pesymista?

Kto to taki optymista, kto to taki pesymista?
Znany od dawna przykład ukazujący rozróżnienie tych dwóch postaw to butelka mleka. Pesymista mówi: O jejku, już nie mam pół butelki mleka. Optymista mówi: Jest super, pozostało jeszcze pół butelki mleka.
Gdyby tak podjąć próbę rozróżnienia tych dwóch postaw w osobie lekarza. Jakie cechy powinien mieć optymista, a jakie pesymista???
Myślę tak, lekarz optymista to taki lekarz, który w oparciu o całą dostępną wiedzę, stawia najbardziej trzeźwą, wręcz brutalną diagnozę i podejmuje natychmiastowe leczenie. Walczy o życie pacjenta, pomimo świadomości(sic!) złożoności problemów jakie są do rozwiązania. Ma nadzieję na Zdrowie, pomimo braku nadziei.
Lekarz pesymista to taki lekarz, który dla świętego spokoju powie, że wszystko jest OK. Przepisze leki i tyle. I tak trwa leczenie pacjenta na ból głowy, gdy tymczasem rozwija się nowotwór lub inna choroba.
Optymista ma odwagę postawienia diagnozy, stanięcia w prawdzie i świadomość konieczności(sic!) podjęcia wysiłku, z wiarą w pomyślny przebieg zdarzeń.
Niestety, mam chyba odosobnione zdanie, bo najczęściej lekarz optymista jest nazywany “pesymistą”. Bo ten, który mniej człowiekowi chorób znalazł to jest dobry lekarz 😉
A może najlepszy byłby optymista idealny czyli leniwiec – leży i tak na leżąco wierzy w pomyślny przebieg zdarzeń 😉

Antek

Opowiadanie Antek, opisuje dzieje dziecka uratowanego z Obozu Zagłady w Oświęcimiu. Jest ono, wspaniałym i donośnym krzykiem przeciwko eutanazji!!! Dziecko, które po wyjściu z obozu i zaadoptowaniu nigdy się nie śmiało, zostaje “odczarowane” śmiercią swojego przyjaciela — starego Michała. Wtedy po raz pierwszy zaczyna się śmiać, ponieważ człowiek może umrzeć bez zabijania…
W chwili śmierci Michała:

Mały [Antek przyp. JS] nagle przypada do niej [Matki przyp. JS] i mówi gorącym; dziecięcym, zdyszanym szeptem:
– Powiedz mi, powiedz, czy to prawda, że człowiek może umrzeć sam? Zwyczajnie? Nie musi się go zabijać?

Wanda Półtawska – Stare rachunki

Filozofia upraszczania świata

Filozofia upraszczania świata
Uszy mam pełne pokrzykiwań wielu:

Bo tam są źli, a tu są dobrzy (albo jeden dobry)!!!

. Zdaniem pokrzykujących, Świat można prosto podzielić na dobry i zły. Oczywiście grupa lub człowiek dzielący Świat, zawsze jest – w swoich zarozumiałych – przekonaniach w tej dobrej części. Jest to taka filozofia upraszczania świata.
Uszy mam pełne pokrzykiwań wielu:

Polska dla Polaków, Unia Europejska nas zje, bo jest bez Boga

. Zdaniem pokrzykujących prawda jest tylko jedna – ich własna!
Uszy mam pełne pokrzykiwań wielu w ten piątkowy dzień, wspomnienie Wielkiego Piątku sprzed 2000 lat. Jeżeli wolno tak powiedzieć, cieszę się, że to miało miejsce 2000 lat temu, a nie dzisiaj.
Bo dzisiaj według pokrzykujących – mam takie wewnętrzne odczucie – wyglądałoby to zupełnie inaczej. Żołnierzy prowadzących Jezusa na Golgotę, zastąpiliby urzędnicy UE pod sztandarem UE (dodam dla tych, co nie wiedzą, to jest sztandar Maryjny), obok nich pewno byliby wszyscy “źli”: masoni, komuniści, lewicowcy itd. Na “szczęście” z boku stałby tłum “prawdziwie” bogobojnych Sarmatów. Oni to zawczasu – wiedząc o tym, co się ma wydarzyć – zaopatrzyliby się w kamienie, miecze i wszelki inny oręż.
W chwili wyjścia żołnierzy (tak jak ich uwspółcześniając opisałem) z Jezusem na Drogę Krzyżową, Sarmaci ukamieniowaliby tych złych, niedobrych oprawców. Zaraz potem oczekiwaliby na radosne gratulacje od skazanego – za wybawienie, bo przecież to oni go wybawili. I kiedy wydawałoby się, że to już koniec…, nadbiegłaby gromada młodzieńców Sarmackich z okrzykiem na ustach Bij Żyda, i uderzyłaby Jezusa tak jak uprzednio uczynił to sługa arcykapłana. bo wiesz Jezus Chrystus nasz Zbawiciel był Żydem…!
Boję się, że nikt – w tej chwili poprawiania świata – nie zauważyłby, ciężkiego Krzyża Zbawiciela. Krzyża ciążącego przede wszystkim moim grzechem, grzechem pojedynczego człowieka…
Nienawiść wobec Świata zaślepia i odbiera rozum Serca! W tym momencie umiera miłość do Krzyża Zbawiciela… w piątek, dzień wspomnienia Krzyża???
Uszy mam pełne pokrzykiwań wielu: w radio, prasie i głośnych nawoływaniach przed świątynią…
Panie Boże oświeć nas Miłosierdziem swoim, aby filozofia upraszczania świata nie zabrała nam Twego Krzyża i abyśmy nie zostali sami.
Abba Pater!