Dni Muzyki Organowej

Wczoraj rozpoczęły się Dni Muzyki Organowej. Na początek wysłuchałem wspaniałego koncertu kantorów wrocławskich wykonujących motety J.S.Bacha, oraz psalmy H.Schutza i J.Pachelbela. Teraz czekają na słuchaczy perełki muzyki organowej.
Być może sama nazwa “koncert organowy” jest dla wielu osób odstraszająca i przerażająca, stwarzając jakby wizję niedostępnej uczty dla znawców. Zaręczam, koncert organowy jest “tylko” poszerzeniem bogactwa oprawy liturgicznej, i wysłuchanie choć jednego takiego koncertu nie stanowi zagrożenia dla zdrowia 😉
Polecam uwadze program i cennik koncertów…

Ziemia męczenników

Wróciłem z ziemi męczenników, żyję i zaczynam powoli rozważać w swoim sercu to co zobaczyłem i czym się ubogaciłem. Ubogaciłem się pięknem ziemi i kultury bośniackiej (a w zasadzie serbskiej), jak i bogactwem wnętrza moich chórowych przyjaciół.
Być z ludźmi, być pośród ludzi, nie oceniać, rozmawiać i dzielić się tym co jest. Po prostu być i ubogacać się nawzajem…
Pokusa ucieczki od tego zgiełku, jest we mnie chwilami przemożna, wtedy ratuje mnie “Jezu ufam Tobie!” i nadzieja. To chyba dobrze, że w ogóle cokolwiek odczuwam, że mam wahania i wątpliwości – widocznie prawdziwie żyję i potrafię się jeszcze życiem przejmować 😉
Z drugiej strony moim przyjaciołom na pewno trudno jest ze mną chwilami wytrzymać. To jest najlepszy dowód na to że jestem człowiekiem, a nie “aniołem”… czyli jest cel do osiągnięcia 🙂

Czy warto modlić się za Dusze w czyśćcu cierpiące

Stawiam Tobie i sobie pytanie, czy warto modlić się za Dusze w czyśćcu cierpiące?
Wiedza “książkowa” podaje to co poniżej, ale co ty o tym sądzisz… Czy czyściec w ogóle istnieje?, a może jest to tylko jeszcze jedna errata do książkowego tekstu…
Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia Zmartwychwstał

74.[…] mamy tutaj przykład miłości. Chrystus zstąpił do piekieł, aby wyzwolić stamtąd, tych co tam przebywali. Tak samo i my powinniśmy pomagać duszom w czyśćcu. Bez serca byłby ten, kto by nie zatroszczył się o swego przyjaciela przebywającego w więzieniu. A cóż dopiero, gdy chodzi o tych, którzy są w czyśćcu, gdzie cierpi się bez porównania więcej. Czytamy w Księdze Hioba (19,21): “Zlitujcie się przyjaciele, zlitujcie, gdyż Bóg mnie dotknął swą ręką”. A w 2 Księdze Machabejskiej (12,45): “Piękną i zbawienną rzeczą jest modlić się za zmarłych, by byli od grzechów uwolnieni”.
75. Św.Augustyn podaje trzy formy pomocy: msza święta, modlitwa i jałmużna. Św.Grzegorz dodaje jeszcze post. Możliwość tej pomocy jest jak najbardziej realna, skoro i na świecie jest dopuszczalne, by jeden przyjaciel za drugiego wyrównywał długi. Oczywiście w naszym wypadku dotyczy to tylko przebywających w czyśćcu.

św.Tomasz z Akwinu – Wykład pacierza

Radość chwili i świadomość historii

Radość chwili i świadomość historii, dwa dopełniające się uczucia. Wyjeżdżam dzisiaj z chórem do Prijedoru (Republika Serbska w Bośni i Hercegowinie). Przepełnia mnie radość poznania tej pięknej ziemi, wolnego czasu wspólnie spędzonego z przyjaciółmi z chóru jak i odkrywania tego co nieznane.
Z drugiej strony powraca bolesna świadomość niedawnej historii. Jedziemy do ziemi skąpanej we krwi współczenych męczenników… W książce Wojciecha Tochmana – Jakbyś kamień jadła, czytam taki fragment:

Była wiosna 1992 roku. Początek wojny. Muzułmanów z Prijedoru – tam mieszkała Mejra z mężem i dziećmi – zabierano z domów (z ulicy, z pracy, ze sklepu) do obozów w Omarskiej, w Trnopolju albo w Keratermie. Albo wprost do lasu. Wydana niedawno Księga zaginionych z gminy Prijedor zawiera ponad trzy tysiące nazwisk ułożonych według alfabetu. W większości – mężczyźni. Księga jest gruba i ciężka.

Radość chwili i bolesna świadomość historii dwa dopełniające się uczucia…
Pocieszam się tym, że nieliczni z chórzystów mają świadomość tej boleści Prijedoru. Dzięki temu przeżyją pełnię radości odkrywców i tą radością będą się z tymi ludźmi dzielić, dzięki czemu rany boleści będą się zabliźniać. Oby tak było!
PS
Właśnie dowiedziałem się o zmianie nazwy mojego chóru 😉
Kozarski Vjesnik z dnia 25.04.2003r. w artykule “Medunarodni Festival Horova ´Zlatna Vila´ u Prijedoru” podaje

U Prijedoru će 29. i 30. aprila biti organizovan Međunarodni festival horova ´Zlatna vila´ – Prijedor 2003. […] okupiće oko 500 učesnika koji će se publici predstaviti u deset horova […] ´Zvon´ Glivice iz Poljske […]

“Zvon” czyli po polsku dzwon? Hm, prezes nic nie wspominał o zmianie nazwy ;D Być może każdy chórzysta serce ma jak dzwon i stąd się to wzięło, doprawdy nie wiem?